Po przestępstwach w okolicach Objezierskiej mieszkańcy boją się włamywaczy

OBORNIKI. Po ostatnich włamaniach do budynków znajdujących się w obrębie ulic Jesienna, Wiosenna, Objezierska i Poprzeczna ich właściciele nie kryją swego zaniepokojenia. Co prawda tyko dwa włamania zgłoszono policji, ale mogło być ich więcej, a ponadto sąsiedzkie opowieści o zagrożeniu jeszcze je potęgują.

– Przydałoby się na naszych ulicach więcej patroli policyjnych. Jeżeli będzie taka potrzeba, to jesteśmy skłonni partycypować w rozbudowie miejskiego monitoringu. Nawet lunetę na wzgórzu widokowym ukradli, zaczynamy się całkiem poważnie bać i chętnie o tym porozmawiamy z kimś, kto zadba o nasze bezpieczeństwo – stwierdziła jedna z mieszkanek wspomnianego osiedla, prosząc naszą redakcję o wsparcie.

Pierwszą osobą, którą zainteresowaliśmy problemem był komendant powiatowej policji inspektor Wojciech Spychała. Jak się szybko okazało, problem zna on doskonale, jego policjanci rozpracowują cały czas gang włamujący się do tamtejszych domów, a jak sam przyznał – to dobrze zorganizowana grupa, która zanim się włamie rozpoznaje teren. To stwarza dodatkową możliwość ich szybkiego ujęcia, bowiem zanim pojawili się włamywacze, po osiedlu wędrowali rzekomi pracownicy gazowni badając teren, zadając pytania, oglądając wnętrza domów. W takiej sytuacji, czy będzie to gazownik, elektryk, czy inna taka osoba, należy nas natychmiast o tym poinformować. Sprawdzimy ją błyskawicznie, a potem ujmiemy resztę.

Co do monitoringu, inspektor go poleca. – To całkiem dobre zabezpieczenie, bo sam widok kamery już zniechęca złodzieja. Wojciech Spychała poleca też wzajemną obserwację sąsiedzką. To działa lepiej od wzmożenia partoli, bo nawet jeżeli dodatkowy radiowóz objedzie osiedle, to włamywacze i tak się zdążą ukryć i wyjdą, gdy ich minie.

Według sekretarza gminy Krzysztofa Nowackiego, którego zapytaliśmy o ewentualne rozszerzenie miejskiego monitoringu. – Na tę odległość jest bardzo skomplikowane technicznie przedsięwzięcie, a ponadto bardzo kosztowne. Trzeba by pociągnąć światłowody na znaczną odległość, co jest trudne i skomplikowane. On też poleca monitoring indywidualny, który działa nie gorzej od publicznego. Burmistrz Tomasz Szrama potwierdził gotowość do zorganizowania spotkania z mieszkańcami wymienionych ulic z policjantami. – Jestem do dyspozycji, jak również nasze sale i pracownicy.

Inspektor Wojciech Spychała gwarantuje przysłanie na ewentualne spotkanie doświadczonych policjantów – którzy odpowiedzą na nurtujące mieszkańców pytania. Jest też szansa na to, że sam rozgłos w tej sprawie zniechęci potencjalnych włamywaczy zwłaszcza, że ostatnie z włamań niewiele im dało, bowiem łupem nocnych rabusiów stało się … kilka butelek płynu do mycia okien. Na koniec informujemy, że lunety ze wzgórza widokowego nikt nie ukradł, a została zdemontowana na czas konserwacji.

Podobne artykuły