Problem ludzi nie psów

OBORNIKI, BOGDANOWO. Ulic „zaminowanych” przez psy jest wiele, więc obywatele piszą do swojego burmistrza, aby problem rozwiązał i wskazują miejsca, w których łatwo się pośliznąć, coś sobie złamać, o estetyce nie mówiąc.

Pan Zbigniew zwrócił uwagę na takie miejsca oraz towarzyszące im śmieci na ulicy Spacerowej. Nie tylko się skarżył, ale podsunął też ciekawe rozwiązanie. Zaproponował kupno odkurzacza do psich odchodów, nie napisał jednak, kto miałby go obsługiwać. Pan Eugeniusz zwrócił uwagę burmistrza na Bogdanowo. Jest tam stara droga przy blokach nauczycielskich, stanowiąca swoisty deptak dla wszystkich posiadaczy psów z całego osiedla i strach tam przejść, bo co krok to „mina”.

Tomasz Szrama odpowiada: To nie jest problem psów, ale kultury ludzi. By pomóc, zaproponowałem woreczki foliowe wiszące przy koszach na śmieci, ale próba pokazała, że giną w ciągu godziny.

Podobne artykuły