Zmiana nazw ulic i placów z własnej woli lub pod przymusem

Zmiana nazw ulic i placów z własnej woli lub pod przymusem

POWIAT OBORNICKI. Podczas ostatniej sesji rady powiatu radny Kazimierz Zieliński dociekał, w jaki sposób nastąpi zmiana nazw ulic i co się stanie, jeżeli samorządy nie dopilnują terminów, a szczególnie w gminie Ryczywół. Jego wątpliwości starał się rozwiać sekretarz Piotr Sitek, choć najwyraźniej nie do końca się orientował.

Tak więc, zgodnie z niedawną uchwałą dekomunizacyjną obecnie rządzących, wszystkie nazwy ulic i placów propagujących komunizm lub inny ustrój totalitarny muszą w określonym czasie zniknąć i zostać zastąpione nowymi. Jeżeli nie, to radnych i włodarzy zastąpi wojewoda i z urzędu zmieni nazwy. Kazimierz Zieliński pytał, na jakie? Zapewne takie, które nie dublują już istniejących w danych miastach i wsiach oraz będą zgodne z aktualnym szablonem poprawności politycznej. Zmiany są w całym kraju, a następców tych zdejmowanych może być nawet czasem nadmiar.

W Obornikach gen. Zygmunta Berlinga miał zastąpić były nauczyciel lub inny generał, a w ogłoszonej przez magistrat ankiecie wybrano obornickiego generała Stefana Majewskiego. W jednym z miast radni, oszczędzając na kosztach, zamienili jedynie imiona i tak zamiast działacza komunistycznego z czasów PRL Jerzego Baczyńskiego będzie poeta Kamil Baczyński. W przypadku ryczywolskiego Karola Świerczewskiego można zastosować podobny zamiennik i Waltera zastąpić Piotrem Świerczewskim, byłym piłkarzem polskiej reprezentacji z francuskim paszportem. Inaczej jest z placem 1 Maja, zwanego potocznie rynkiem, dla którego najodpowiedniejszą nazwą wydaje się być po prostu Rynek. O ile radni Obornik już za chwilę wybiorą zamiennika Berlinga, to przed radnymi Ryczywołu jeszcze wiele pracy, chyba, że scedują ją na wojewodę.

Podobne artykuły