Sprawa separatorów wciąż żywa

OBORNIKI. Po niedawnym artykule „Najpierw montować a potem usuwać” otrzymaliśmy telefony i listy świadczące o zainteresowaniu sprawą montażu i ewentualnego demontażu plastikowych separatorów oddzielających na ulicy Kubiaka jezdnię od drogi rowerowej.

Tu warto zacytować ciekawy komentarz pana Jarosława, który napisał: Nieprawdą jest, że plastikowe odblaski niszczone są przez nieostrożność m.in. kierowców, pieszych i rowerzystów. Jeżdżąc tamtą drogą rowerem codziennie do pracy niejednokrotnie byłem świadkiem niszczenia ich podczas oczyszczania ścieżki pieszo-rowerowej przez operatora z firmy PGKiM, chodzi o zamiatarkę uliczną, której rotory ze szczotkami po prostu wyłamują górne części plastykowych separatorów. Proces niszczenia zaczyna się od góry i stopniowo wyłamują się całkowicie ku dołowi. Może by tak przy okazji dyskusji na ten temat szerzej zwrócić uwagę na ten problem, którego tak właściwie nikt nie przewidział. Za pół roku separatory z ulicy Kowanowskiej spotka podobny los jak z ulicy Kubiaka.

Podobne artykuły