Komunalka do gazowni?

OBORNIKI. Jak już wcześniej informowaliśmy, spółkę gminna PGKiM czeka przeprowadzka. Obecną siedzibę komunalki burmistrz zaproponował skarbówce, a ta jest gotowa ją przejąć.

Przy okazji gmina uzyska dochody czynszowe, a budynek zostanie wyremontowany, co już bardzo by mu się przydało. Prezes PGKiM Sławomir Haraj przyjął tę decyzję bez żalu, bo jak sam stwierdził: Ten budynek stał się już dla nas zdecydowanie za duży. Podobnie powiedział też o obecnym budynku skarbówki przy Rynku, dodając: wystarczy nam mniejszy budynek, tańszy w utrzymaniu a na dodatek blisko naszego zaplecza. Tu wzrok prezesa padł na budynek dawnej gazowni, a burmistrz zaakceptował ten wybór.

Tak się szczęśliwie złożyło, że PGNiG ma zamiar swój dawny budynek obsługi klienta wystawić na sprzedaż. Jak się udało dowiedzieć naszej redakcji, za ok. 360 tysięcy złotych. – To dobra cena, bo to solidny budynek, dobrze utrzymany i w doskonałej lokalizacji, więc jest tyle wart – powiedział nam burmistrz Tomasz Szrama.

Tymczasem na budynek po gazowni chrapkę ma też pewien developer. Wystąpił nawet do władz Obornik z wnioskiem o wydanie wstępnych warunków zabudowy. Szrama owych warunków nie wydał, a powody są co najmniej trzy. Budynek podlega konserwatorowi zabytków, a developer ma zamiar go zburzyć. Po drugie, jest on ozdobą Obornik i nie będzie społecznej zgody na jego unicestwienie. Wreszcie po trzecie i chyba najważniejsze, burmistrz ma interes w tym, by budynek służył potrzebom gminnej spółki.

W tej sytuacji, choć nic nie jest jeszcze przesądzone, PGKiM może się przenieść do dawnej gazowni, z korzyścią dla spółki, miasta i petentów, którzy komunalkę od wielu dekad kojarzą z ulicą Lipową.

Podobne artykuły