Remont na siłę i niepotrzebnie za swoje?

OBORNIKI. Ostatnia sesja rady powiatu obornickiego została zdominowana dyskusją na temat 160 tysięcy, które nagle się pojawiły w budżecie powiatu i równie szybko zeń zniknęły, zapisane jako finansowanie boiska szkolnego. Według wyjaśnień starosty za owe 160 tysięcy będzie wyremontowane boisko szkolne Zespołu Szkół im Kutrzeby, zdewastowane za poprzedniej władzy po wybudowaniu sali gimnastycznej. Ta sala nie wystarcza szkole i boisko się im przyda.

Adam Olejnik nie wyjaśnił, dlaczego poprzednia władza zniszczyła boisko, ale zasugerował, że do pogromu przyłączył się wyciek kanalizacyjno – opadowy, który płytę boiska podmył. Informacja ta wywołała wrzawę wśród opozycji, która ma świadomość, że we wspomnianym zespole szkół niewiele się dzieje, a niektórzy jego wuefiści już dawno posnęli. – No bo jeżeli boisko nie działa od dziesięciolecia, to znaczy, że nie jest potrzebne, więc i jego naprawa nie może być pilna – stwierdził w kuluarach jeden z nich.

Kazimierza Zielińskiego zaskoczyło też to, że – ktoś bierze się za to w listopadzie. Dlaczego tak naprawdę i na co chcecie wydać 160 tysięcy? – pytał członków zarządu powiatu. Zwyczajowo w imieniu zarządu odpowiedział Piotr Sitek: Tego się nie da powiedzieć. Następnie ostrzegł – koszt tego może być jeszcze wyższy.

Swego oburzenia nie krył radny Bogusław Janus. – Podczas niedawnych komisji nikt nic nie powiedział. Jak się to wam nagle urodziło. Zaczynacie nowy temat mając świadomość, że tego w tym roku nie zrobicie. Boisko w Cegielskim i LO jest jeszcze gorsze i wam to nie przeszkadzało i nie przeszkadza? Dlaczego o tym nie mówicie, a robicie coś tak dziwnego? Dlaczego tak działacie?

Kazimierz Zieliński przyłączył się do oburzenia kolegi stwierdzając: Wasze działania są takie jak działania PiS-u. W klubie sobie coś tam ustalicie i tak robicie jak chcecie, a resztę radnych nawet nikt nie poinformował. Adam Olejnik starał się wyjaśnić. – Od dawna znany jest nam stan boiska w Obornikach. Popsuła je dalej awaria kanalizacji. Sprawa innych boisk jest też znana zarządowi. Znam ten stan i będziemy to kiedyś robić. Boisko w Cegielskim wcale nie istnieje, to też mi jest znane. Jednak ustawiając kolejkę, trzeba zacząć ją do Obornik, bo to szkoła największa, mająca 600 uczniów. Zaoszczędziliśmy na pomocy społecznej, więc możemy wydać to na boisko.

Do krytyków dołączył Andrzej Ilski, który w gorzkich słowach przypomniał słowa starosty, który miał zapewnić publicznie, że za pierwsze pieniądze, jakie się pojawią wyremontuje drogę do Nowołoskońca zanim się ta całkiem rozpadnie. – To gdzie jest pańska obietnica? – zapytał Olejnika. Ten ostatni zapewnił, że drogę wyremontuje, ale za obligacje. Spór trwał i nikt nikogo nie przekonał.

Nasza redakcja zasięgnęła opinii u fachowca z dużym doświadczeniem samorządowym, a ten odparł – To wielki błąd remontować boisko z własnych środków, skoro są na to doskonałe programy pomocowe. Gdy poprosiliśmy o skomentowanie tej informacji radną Zofię Kotecką, ta odparła ze smutkiem – ale kto miałby w starostwie o te środki napisać?

Podobne artykuły