Koło Obornik może powstać małe miasteczko

OBORNIKI, NOWOŁOSKONIEC. Temat tanich mieszkań zagrzewa wszystkich, którzy nie mają swego „M” oraz samorządowców, którzy chcą je budować. Obecnie są dostępne dwa programy budowy tanich mieszkań.

Jeden polega na wsparciu tanim kredytem, częściowo umarzalnym przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Jest on właśnie w Obornikach realizowany i już powstają przy ulicy Łukowskiej budynki dla 36 rodzin. Drugi program „Mieszkanie+” proponuje system, w którym gmina zawiąże spółkę z wyodrębnionym bankiem, do której wniesie aportem swój grunt. Bank sfinansuje część kosztów budowy, a gminie pożyczy na jej część kosztów inwestycyjnych. Następnie po wybudowaniu budynku wielorodzinnego spółka przeleje czynsz za wynajem mieszkań na konto banku oraz gminy i przelewać go będzie przez 25 lat, aż inwestycja zostanie spłacona. Wówczas spółka się rozwiązuje. Co dalej z wytworzonym majątkiem, tego jeszcze nie wiadomo, bo rząd ten szczegół pominął.

Zdaniem burmistrza Tomasza Szramy – nie należy się tym martwić, bo grunt jest i tak własnością mieszkańców gminy a mieszkania będą mogli lokatorzy po spłacie przekształcić na własne. Kto tym będzie administrował, zobaczymy za 25 lat, a najważniejsze jest to, że mieszkania dostaną lokatorzy, a trzeba pamiętać, że na liście czekających na mieszkanie komunalne jest dziś 166 rodzin. Tu trzeba wyjaśnić, że nie będą to mieszkania okazyjne tanie, ich koszt będzie podobny jak u dewelopera, a czynsz, jak w przeciętnej spółdzielni mieszkaniowej. Jednak starającego się o takie mieszkanie żaden bank nie zapyta o zdolność kredytową.

Zanim pierwsze bloki powstaną, trzeba znaleźć im miejsce. Tomasz Szrama zatoczył cyrklem koło na mapie Obornik, a potem drugie i trzecie. Jedyny grunt gminny, jaki znajduje się możliwie blisko centrum Obornik, to działki położone za słonawskim osiedlem Maślerki, pomiędzy Nowołoskońcem a Bąblińcem. Gmina ma tam 50 hektarów nieuzbrojonego gruntu, który można by przeznaczyć pod budownictwo wielorodzinne. Teren trzeba uzbroić w drogi, sieć wodnokanalizacyjną, energetyczną i infrastrukturę ułatwiającą życie przyszłym mieszkańcom.

To potężne przedsięwzięcie, więc paru budynków nie będzie tam sensu stawiać. – Możemy wybudować tam osiedle większe niż Leśne – wyliczył Tomasz Szrama dodając – o odległości od centrum miasta nie warto mówić, bo to centrum znacznie się przesunie. Nowa obwodnica przez most wroniecki i dalej ulicą Kubiaka połączy miasto z tym terenem. Na koniec dodał: To moja propozycja i chcę by rada ją rozważyła. Bez tego terenu gmina do programu nie przystąpi. Bez programu będę mógł jedynie podpisywać lokalizację domków jednorodzinnych na terenie niewielkich, wolnych jeszcze działek, a to problemu mieszkaniowego nie rozwiąże.

Radny Marek Lemański obawia się zablokowania miasta, ale ono jest już od dawna zablokowane i zablokowane będzie. Powodem są dwie rzeki, droga krajowa i gęsta zabudowa centrum. Radny Marek Kulupa stwierdził: jestem za, bo nowi mieszkańcy, to kolejni płatnicy podatków, a miasto ich potrzebuje. Radny Henryk Brodniewicz rzekł: mi się to nie bardzo podoba, bo skomunizujemy ładne tereny widokowe przy puszczy, a trzeba chronić nasz krajobraz.

Po dłuższym namyśle rada zaakceptowała plan Tomasza Szramy i za lat kilkanaście pod Obornikami może powstać małe miasteczko.

Podobne artykuły