Wypadek w Kowanówku: trzy osoby w szpitalu i zaginiony telefon

Wypadek w Kowanówku: trzy osoby w szpitalu i zaginiony telefon

KOWANÓWKO. W środę 26 października o godzinie 16:20 doszło do wypadku drogowego na wysokości ulicy Przyjaciół Dzieci w Kowanówku. W czasie, gdy od strony Rożnowa nadjeżdżał samochód typu SUV, marki Mercedes, prowadzony przez 67-letniego rożnowianina, od strony Obornik jechał Opel Astra prowadzony przez 23-letniego mieszkańca Kowanówka, wiozącego dwie młode pasażerki. Gdy Mercedes zbliżał się do Przyjaciół Dzieci, Opel zjechał na dodatkowy pas ruchu wyodrębniony dla skręcających w lewo a następnie zajechał drogę prawidłowo jadącemu kierowcy Mercedesa. Ten nie miał żadnych szans uniknięcia kolizji. Uderzył czołowo w bok Opla. Impet obrócił Mercedesa oraz Opla, cofając tego ostatniego o kilka metrów w stosunku do miejsca, w którym miał oczekiwać na wolny przejazd.

Zanim przybyło pogotowie, jeden ze świadków zdarzenia udzielał poszkodowanym pomocy, czyniąc to do czasu przybycia ratowników. Strażacy zabezpieczyli teren wypadku, a policja przystąpiła do wykonywania czynności zmierzających do zbadania przebiegu zdarzenia i ustalenia osoby winnej. Ratownicy zabrali do szpitala kierowcę Opla i jego pasażerki, by wykonać niezbędne badania. Na szczęście nikt nie odniósł ciężkich obrażeń, tym większe szczęście, że jedna z kobiet była najprawdopodobniej w ciąży.

Przy okazji kierującemu zbadana została krew na zawartość alkoholu i narkotyków. Kierujący Mercedesem był trzeźwy i uznał pomoc lekarską za zbędną. W opinii świadków: Do wypadku doszło, bowiem kierowca Opla założył, że może zdąży przejechać przed maską Mercedesa i źle ocenił swoje możliwości – powiedział pan Krzysztof. Policja jest bardziej wstrzemięźliwa w ocenie przyczyn, a te zostaną z całą skrupulatnością zbadane.

Jedna z poszkodowanych pasażerek zaraz po wstępnym badaniu wróciła do domu. Kierowca i druga z pań musieli poczekać w szpitalu nieco dłużej. Zderzenie i to co nastąpiło później obserwowało jako widowisko wielu gapiów. Skutek tego był taki, że jednej z poszkodowanych… zginął telefon.

Podobne artykuły