Przystanek dla Uścikówca, ale gdzie

UŚCIKÓWIEC. Mieszkańcy Uścikówca, ustami swojego radnego, poprosili o przystanek autobusowy nieopodal skrętu z drogi szamotulskiej do ich wsi, tak aby mogli korzystać z komunikacji na trasie Oborniki Szamotuły.

Rzecz niby z pozoru błaha, ale w tym szczególnym miejscu problemy zaczęły się piętrzyć dosyć szybko. Najpierw był problem z projektantem, który zabrał mapki i zniknął bez śladu. Potem sprawa trafiła do komisji terenowej, by ta ustaliła miejsce ustawiania przystanku. Komisja ruszyła na Szamotulską i to w asyście odpowiedzialnego za komunikację gminną Andrzeja Proniewicza oraz straży miejskiej. Mimo starań, żadnego dobrego miejsca nie znaleziono.

Ustanowienie przystanku na ruchliwej drodze i to wojewódzkiej nie ma szans, bo trudno liczyć na zgodę zarządcy na taką właśnie lokalizację. Poza drogą nie bardzo jest gdzie go ustawić. Albo są wzdłuż drogi prywatne posesje, albo stroma skarpa, na której przystanku ustawić się nie da. Gdyby autobus wjeżdżał w drogę do Uścikówca, to już nie wyjedzie, bo nie będzie miał gdzie zawrócić. Członkowie komisji długo kręcili głowami i wreszcie postanowili poczekać aż sami zainteresowani, ustami swego radnego, wskażą odpowiednie miejsce na posadowienie wiaty przystankowej.

Podobne artykuły