Z Kowanówka nad morze

KOWANÓWKO. – Prężna, pracowita i pomysłowa sołtys to prawdziwy skarb – mówili uczestnicy czterodniowej wycieczki do Świnoujścia i Międzyzdrojów. Pięćdziesięciu mieszkańców Kowanówka wsiadło do autobusu w ubiegłoniedzielny poranek, by dotrzeć do Świnoujścia, gdzie sołtys Karina Wojdanowicz z odpowiednim wyprzedzeniem zabukowała wygodne schronisko. Aż do środy każdy miał wolny czas, doskonałą pogodę oraz wypożyczalnię rowerów na wyciągnięcia ręki. Prócz świnoujskich atrakcji można było dojść lub dopedałować w miejsca okolicznych atrakcji. Jedną z nich było wejście, a czasami wbiegnięcie, na szczyt najwyższej w Polsce latarni morskiej. Na najwyższą kondygnację niemal 160 letniej radiolatarni wiedzie ponad 300 granitowych stopni, a piszący te słowa, pokonując je wszystkie, otrzymał na to formalny certyfikat.

Świnoujście to kurort, który nigdy nie zasypia i wciąż tętni życiem pełnym wydarzeń artystycznych. W środę pan Jasiu skierował swój autobus w stronę Międzyzdrojów, gdzie może mniej kulturalnie, ale za to bardziej wypoczynkowo. Spędzony tam dzień pozostawił niedosyt, więc w drodze powrotnej uczestnicy wyjazdu już planowali następne wycieczki.

Zanim wszyscy wrócili do domów, pani Karina zabukowała schronisko już na rok przyszły, a chętnych nie brakowało. Wyjazd został sfinansowany ze środków prywatnych i przyniósł wytchnienie i relaks, dał wypocząć i oderwać się od codzienności.

Podobne artykuły