Uścikowskie jubileusze

UŚCIKOWO. 660 lecie pierwszego zapisu nazwy wsi, 80 lecie uścikowskiej Ochotniczej Straży Pożarnej oraz dożynki to aż trzy ważne powody, aby się spotkać i świętować.

W tykam uroczystym dniu Uścikowo odwiedził burmistrz Piotr Woszczyk, komendant powiatowej PSP Sławomir Zdrenka, prezes Gminnego Zarządu OSP Krzysztof Tomaszewski, prezesi i działacze innych OSP z Mieczysławem Boruckim i Markiem Szczurkiem na czele oraz samorządowcy. Początkiem uroczystości była msza święta prowadzona przez księdza dziekana Józefa Kamzola, z kazaniem księdza Michała Krycha.

Potem nastąpiło odsłonięcie marmurowej tablicy ufundowanej wsi przez firmę Wrimar a upamiętniającej obie rocznice.

Ten historyczny moment był okazją dla Tomasza Węgrzyka, by przedstawić zamierzchłe dzieje Uścikowa. Trzymając się zasad onomastyki, wywiódł nazwę Uścikowa – od imienia ?Uścik?, które właściwie brzmieć miało ?Mściwój?, któren to dzielny rycerz za wybitne zasługi otrzymał przed wiekami wieś Uścikowem potem zwaną. Wieś pięknie się z wieku na wiek rozwijała, by pod koniec XVII wieku dojść do liczby czterech mieszkańców, w tym jednego karczmarza, który pozostałych trzech chętnie gościł.

Nawet jeżeli prawdy w tym niewiele, to pan Tomasz nie tylko historię zapisał, ale ją też zilustrował, co można było zobaczyć podczas specjalnej wystawy jego autorstwa.

Sołtys Paweł Dreger wraz z oficjelami odznaczył najbardziej zasłużonych obywateli wsi. Specjalne dyplomy oraz nawiązujące do lata słoneczniki otrzymali: Marian Mitręga, Andrzej Kaczmarek, Leszek Dąbrowski, Regina Cuhdziak, Krzysztof i Ewa Szewczak, Marian Szymankiewicz oraz pośmiertnie: Feliks Osuch i Wacław Koral.

Sołtys nie omieszkał podziękować licznym i szczodrym sponsorom, którzy zasilili budżet imprezy, a następnie głos oddał strażakom. To oni wyróżnili druhów z Uścikowa w dniu ich 80 rocznicy powstania. Marek Szczurek odczytał specjalną laudację i posypały się odznaczenia oraz dyplomy. Były gratulacje i zasłużone pochwały, bo 80 lat w służbie Bogu i ludziom na to zasługuje. To była część oficjalna, a zaraz po niej rozpoczęła się ta bardziej swobodna, bez protokołu i scenariusza.

Można było zwiedzić wystawę rolniczą, dzieci ruszyły w kierunku dmuchanych zamków, a na dorosłych oczekiwał poczęstunek i potem zabawa do białego rana. Gościem specjalnym jubileuszy był senator Jan Filip Libicki, który dotarł do Uścikowa prosto z ryczywolskich dożynek w Zawadach.

Nie zawiodła pogoda ani organizacja. Obydwa jubileusze wypadły dostojnie, a dożynki jak zwykle wesoło.

Podobne artykuły