Przewoźnicy chcą zmniejszenia liczby przystanków

GMINA OBORNIKI. Początek września i rozpoczęcie nowego roku szkolnego powodują w Gminie Oborniki corocznie dość mozolną pracę tworzenia sieci linii dowozowej, oraz przystanków, na których dzieci będą wsiadać i wysiadać. Jest to szczególnie ważne w wielu miejscowościach, w których nie ma poboczy, czy chodników.

Przetarg na dowozy ogłoszony przez obornicki magistrat rozstrzygnięty został w lipcu. Jednak gdy trasy zostały ustalone, nagle w ostatnich dniach sierpnia, przewoźnicy złożyli protest dotyczący liczby przystanków. Żądają zmniejszenia tej liczby. Urzędnicy od lat dbali o jak najlepszą organizację dowozów szkolnych i jak największą ilość przystanków, która wynikała z wniosków od rodziców. Protest przewoźników jest skutkiem zmiany przepisów prawa i postawy Inspekcji Transportu Drogowego.

Zmiana ta przewiduje bowiem bardzo duże wymagania dotyczące miejsc postojów autobusów, ograniczając je tylko i wyłącznie do miejsc specjalnie do tego przeznaczonych. Przewoźnicy obawiają się, że podobnie jak w wielu ościennych gminach, także w gminie Oborniki od września rozpoczną się kontrole Inspekcji Transportu Drogowego,  która za złamanie tego typu przepisów może nałożyć jednorazową karę nawet do 8 tyś. zł.

Protest to właśnie obawą przed takimi karami. – Nie możemy sobie pozwolić na płacenie tak wysokich kar, bo nas na to nie stać, szczególnie że stawki jakie mamy płacone wynikające z przetargu nie są jakieś wysokie ? stwierdził jeden z przewoźników.

– Niestety, na zmianach przepisów najbardziej ucierpią dzieci, bowiem ograniczenie miejsc postojowych autobusów może wydłużyć ich drogę o kilkadziesiąt metrów. W tej chwili nie jesteśmy wstanie nic zrobić, bowiem są to przepisy od nas niezależne – wyjaśnił dyrektor ZEAS Krzysztof Hetmański. Po chwili dodał: – Na szczęście obowiązują one tylko do końca tego roku kalendarzowego i mam nadzieję, że w nowym rozporządzeniu ministra przestaną obowiązywać.

Podobne artykuły