Kanapa dla wiernych

OBORNIKI. W minionym tygodniu, na skrzyżowaniu Lipowej i Mickiewicza, pojawiła się kanapa. W sobotę wieczorem jeszcze jej nie było a w niedzielę rano stała pod znakiem kusząc przechodniów swoimi wygodnymi poduszkami.

Mebel przeniosła tam dwójka znanych ze swoich szalonych pomysłów oborniczan. Panowie, po kilku głębszych wypitych w domu jednego z nich, zaczęli wymyślać, co tu zbroić. Doszli do wniosku, że nudę zabiją dobrym uczynkiem.

Jako, że obaj chodzą do nieodległego kościoła, doszli do wniosku, że przy skrzyżowaniu zrobią przystanek dla starszych pań podążających na nabożeństwa. Kanapę wynieśli z mieszkania i zanieśli na skrzyżowanie. Ciężką pracę oczywiście opili, siedząc na kanapie i podziwiając rezultat.

Przez całą niedzielę, idący na msze oraz kierowcy przejeżdżający przez skrzyżowanie, ze zdziwieniem oglądali kanapowy przystanek. Pomysł nie spodobał się jednak służbą porządkowym, które ku rozpaczy pomysłodawców, wywiozły kanapę na wysypisko. Dwójka mężczyzn będzie musiała teraz zapłacić rachunek za wywóz mebla.

Podobne artykuły