Ryczywolanie mają już dość podtapiania

RYCZYWÓŁ.

Burza, jaka nawiedziła Ryczywół w miniony poniedziałek wieczorem, spowodowała wiele poważnych szkód i zniszczeń.

Dość rzec, że na ul. Kolejowej (droga powiatowa) chodnikiem nie można było przejść a jej mieszkańcy mówili: to była powódź – i pytali – jak długo jeszcze będzie nas zalewać? To już czwarta taka powódź w Ryczywole w tym roku. Ile można czekać i jak długo to znosić?

Zapytaliśmy o to w ich imieniu przewodniczącego rady gminy Michała Bogacza, z racji swej pracy, biegłego w sprawach kanalizacyjnych. – Władze powiatu pomimo próśb nie chcą zlecić wyczyszczenia nawet rowu, który uchodzi do Flinty. Mimo wielu próśb o odwodnienie Lipy, Wiardunek, Gorzewa czy Ryczywołu nie ma odzewu a przecież w zarządzie powiatu zasiada mieszkaniec naszej gminy, który obiecał pomagać swoim wyborcom.

Inny radny ryczywolski dodaje: Pan Zimny lobbuje jedynie z niezrozumiałych względów remont 350 metrów chodnika, na którego samą dokumentację chcą wydać prawie 40 tys. Resztę ma w nosie. Tak potrzeby mieszkańców widzi członek zarządu z Ryczywołu.

Nawet jeżeli ocena działań lub zaniechań radnego powiatowego z ziemi ryczywolskiej jest nazbyt surowa, to tłumaczy ją problem ciągłego zalewania ulic gminnych i powiatowych. Bierne czekanie na nadejście lat suszy problemu nie rozwiąże, a to co dla urzędników lub samorządowców jest jedynie ?tematem?, dla mieszkańców Ryczywołu staje się dramatem.

Podobne artykuły