Jedni budują, inni nie szanują

GMINA OBORNIKI. Staraniem i trudem Katarzyny Janeckiej oraz stworzonego przez nią stowarzyszenia Nordic Walking ?Włóczykije? gmina Oborniki ma, jak rzadko która inna, wspaniale wyznaczone i oznakowane ścieżki do uprawiania tego jakże pożytecznego sportu. Nie tylko nie szczędziła sił, by trasy właściwie oznakować, ale też jako jedyna uzyskała na to zgodę zarządzających terenami leśnymi Lasów Państwowych.

Od pewnego czasu – a konkretnie od wiosny – do ?pacyfikujących? owe znaki turystyczne dołączyli tzw. ?wykorzystywacze?. Teraz i ci wkroczyli na legalnie wytyczone i oznakowane trasy Nordic Walking (ujęte w informatorach turystycznych) w Kowanówku i w Obornikach. Oprócz tych, którzy ?wyżywają się? na biednych znakach, znaleźli się i tacy, którzy usiłują dostosować je do swoich potrzeb.

Tak więc na słupkach pojawiły się różnego rodzaju reklamy, drogowskazy, np. wielka tablica przykręcona śrubami a informująca i reklamująca pobliskie wydarzenia agroturystyczne. Ostatnie dni przyniosły kolejną ?niespodziankę?. Słupki z oznakowaniem tras turystycznych zostały ?wzbogacone? o drewniane, pomarańczowe strzałki przybite solidnymi gwoździami i umieszczone nad tabliczką kierunkową NW.

– Bezmyślność sprawców tego czynu sięga wyżyn głupoty, bo ?ludzik? oznakowujący kierunek marszu idzie w jedną stronę, a opisywane strzałki pokazują odwrotny kierunek. Pomijając fakt podczepiania się pod czyjąś pracę, godzi to w cel, który przyświecał idei powstania tras Nordic Walking w lesie. Właściwe oznakowanie ma ułatwić korzystającym poruszanie się bez błądzenia po nieznanym terenie – wyjaśnia Katarzyna Janecka

Znajdujące się w lasach oznakowania podlegają tym samym rygorom jak znaki drogowe, a za ich niszczenie grożą te same przykre konsekwencje.

Podobne artykuły