Łukowo pozostało bez sołtysa

ŁUKOWO. Minęło osiem lat od dnia gdy Aneta Cholewo została kolejnym sołtysem Łukowa. Swe obowiązki przejęła po ciepło wspominanym przez łukowian Adamie Stańko i wypełniała je bardzo dobrze. Jej styl ?sołtysowania? różnił się od stylu pana Adama, tak jak różne były okoliczności, tak jak postępował rozwój gminy czy zmieniał się sposób finansowania sołectw.

Obserwując minione osiem lat trzeba wyraźnie powiedzieć, że pani Aneta wypełniła je sprawnym działaniem dla dobra wsi i jej mieszkańców, którego efekty widać gołym okiem. Byłoby trudno wymienić wszystkie imprezy dla dzieci, akcje dla dorosłych, starania o dobrostan wiejskiej świetlicy, boiska czy liczne wizyty w magistracie, podczas których walczyła o swoje Łukowo i o poprawę życia łukowian.

Nie zrażała się tym, że często bywała mylona przez niektórych mieszkańców wsi ze sprzątaczką a nawet odśnieżarką. Działała z wielką pomocą niewielkiej grupki członkiń rady sołeckiej. Wreszcie przyszedł dzień, w którym zakończyła swą misję. Oglądając się wstecz, zawsze będzie miała pełne prawo do dumy ze swej aktywności i godnego pochwały społecznikostwa. Choć mędrcy mawiają, że nie ma ludzi niezastąpionych, to nie zawsze mają w tym rację.

W środę, 27 lipca przeprowadzono zebranie wiejskie, które miało wyłonić następcę Anety Cholewo.

Pomimo namów prowadzącego owo zabranie burmistrza Piotra Woszczyka nie znalazł się na jej miejsce nikt chętny. Wśród argumentów odmowy były często takie, że nikt we wsi sołtysowi i radzie sołeckiej nie pomaga, za to chce wiele wymagać. Na domiar złego niemal cała rada sołecka podała się tego dnia do dymisji. Pani Ewa z rady powiedziała: – Czujemy się wypalone. Nie mamy pomocy w obowiązkach a oczekiwania są coraz wyższe. Nasza praca bywa krytykowana, to chyba wystarczający powód, aby mieć dość.

W tej sytuacji burmistrz ma obowiązek powołania do czasu wyboru nowego sołtysa administratora wsi. Może być to sołtys wsi sąsiedniej, radny miejski, członek rady sołeckiej, ale najczęściej bywa to urzędnik. Panie z rady sołeckiej zgodziły się pozostać w niej do czasu podziału funduszu sołeckiego, bo tylko one mają wiedzę o potrzebach wsi. Jednocześnie ruszyły pielgrzymki do Adama Stańko, by zechciał przyjąć administrację Łukowa. Telefonowano także i do naszej redakcji z prośbą o wpłynięcie w jakikolwiek sposób na decyzję pana Adama, w rozmowach wspominano o tworzeniu przez niego boiska i drużyny piłkarskiej oraz innych inicjatywach dawnego sołtysa.

Ten ostatni konsekwentnie odmawiał, tłumacząc się brakiem czasu, bo i faktycznie Adam Stańko, radny rady miejskiej i członek komisji rolnictwa jest osobą bardzo zapracowaną i musiałby zrezygnować z własnego wypoczynku, by poświęcić czas sprawom wsi.

Wreszcie dowiedzieliśmy się pod koniec tygodnia, że po rozmowie radnego z burmistrzem Adam Stańko zgodził się ostatecznie pełnić obowiązki sołtysa Łukowa do czasu wyboru nowego.

Zapytany przez nas o powód zmiany decyzji odparł krótko: – Tomaszowi Szramie się nie odmawia.

Łukowo nadal nie ma sołtysa, bowiem Adam Stańko jedynie pełni jego obowiązki. Czy zgodzi się kandydować, w wyborach na sołtysa? Czy znajdzie się inny kandydat? Na odpowiedzi przyjdzie zapewne jeszcze nieco poczekać.

Podobne artykuły