Podpalona kobieta nie żyje

ROGOŹNO. Na początku lipca pisaliśmy o kobiecie podpalonej przez swojego partnera w parku na terenie Rogoźna. W minioną środę uzyskaliśmy informację, że kobieta zmarła w poznańskim szpitalu.

Do zdarzenia, przypominamy, doszło 30 czerwca w parku przy placu Karola Marcinkowskiego w Rogoźnie – pięćdziesięcioletni mężczyzna oblał swoją partnerkę denaturatem, a następnie podpalił. Świadkiem zdarzenia był policjant po służbie, który natychmiast rzucił się na pomoc oraz zatrzymał napastnika. Pięćdziesięciosiedmioletnia kobieta została przetransportowana do szpitala, a lekarze zadecydowali o wprowadzeniu jej w stan śpiączki farmakologicznej. Sprawca miał w chwili zatrzymania 3 promile alkoholu we krwi.

– Kobieta zmarła i prawdopodobnie będzie rozważana zmiana kwalifikacji zarzucanego czynu. Z usiłowania może zostać zmieniona na dokonanie zabójstwa – powiedział Konrad Frąckowiak, szef prokuratury w Obornikach.

Napastnikowi grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności, a społeczeństwo w żaden sposób nie odczuje jego braku na rogozińskich ulicach.

Podobne artykuły