Mandatowa akcja drogówki

POWIAT OBORNICKI. W miniony wtorek obornicka drogówka, pod pretekstem akcji ?prędkość?, która ma dbać o bezpieczeństwa mieszkańców powiatu, łapała kierowców i wystawiała mandaty. Tego dnia nie było łaskawego traktowania. Policjanci dostali odgórny nakaz, żeby wystawiać mandaty, więc je wystawiali.

Przez cały dzień policjanci pojawiali się na najbardziej ruchliwych ulicach i zatrzymywali spieszących się do pracy ludzi, przedstawiając im rachunki ratujące budżet państwa. Łącznie wystawili 42 mandaty, w tym 36 za przekroczenie prędkości.

Kim byli piraci drogowi? Jednym z nich była np. pani Maria, która wiozła dwójkę dzieci na kolonie i przekroczyła prędkość o całe 6 km na godzinę. Dzięki bohaterskim działaniom policjantów, dzieci spóźniły się a pani Maria ma do zapłacenia mandat. Jednakże policjanci mogą być dumni, ponieważ powstrzymali wyjątkowo niebezpiecznego przestępce w średnim wieku i z dwójką dzieci.

Większość zatrzymanych żaliła się policjantom, że ich wykroczenia związane były z dużymi korkami i kiepskimi drogami, które uniemożliwiają poprawną jazdę. Wymówką były zasłonięte przez krzaki znaki drogowe lub dziury, które da się ominąć jak tylko najeżdżając na ciągłą linię. Policjanci tłumaczyli spokojnie, że nie oni odpowiedzialni są za stan infrastruktury drogowej. Oczywiście mają całkowitą rację, ponieważ policja jest od wystawiania mandatów, a nie od dbania o bezpieczeństwo na drogach. Dodajmy, ku chwale oborniczan, że policjantom nie udało się zatrzymać ani jednej osoby jadącej pod wpływem alkoholu.

Podobne artykuły