Ludożercy z innej wsi

OBORNIKI. Wydarzeniem kulturalnym minionego tygodnia był bez wątpienia koncert na deskach OOK duetu Malwiny Paszek i Tomka Grdenia ?Ludożercy z innej wsi?.

Zespół działa od 2013 roku. Pierwszy raz wystąpił podczas Dragon Folk Fest III w Poznaniu. Muzycy pochodzą z odrębnych środowisk. Malwina najbardziej związana jest z muzyką tradycyjną (Vidlunnia, Bedebede, Droryje), natomiast Tomek – ze środowiskiem kabaretowym. Tomek współpracował z Zenonem Laskowikiem. Jest laureatem Festiwalu Piosenki Kabaretowej O.B.O.R.A. (2004). Natomiast jego solowa twórczość osadzona jest w swingu i piosenkach przedwojennych.

Ludożercy to połączenie dwóch światów, środowisk i co za tym idzie osobowości. W ich autorskich utworach spotykają się folk miejski, piosenka kabaretowa i muzyka cygańska (bałkańskich Cyganów, muzyka węgierska). Tradycja cygańska jest potraktowana idiomatycznie, muzycy nie aranżują ludowych melodii. Nawiązują do charakterystycznej melodyki, harmonii i rozwiązań formalnych. W ich piosenkach spotykają się instrumenty typowe dla wszystkich tych stylistyk, jak kontrabas czy akordeon, ale także te trochę zapomniane – stąd cytra, na której gra Malwina. Tomek Grdeń jest autorem tekstów.

Nazwa zespołu powstała w ten sposób, że pewnego dnia muzycy byli na bardzo ciekawym wykładzie na temat różnych tradycji wiosennych i wielkanocnych, prowadzonym przez panią kustosz skansenu w Sanoku. W pewnym momencie padło zdanie: ?bo ludożercy to są w sąsiedniej wsi, nie u nas?, co zainspirowało muzyków do zabawy słowem ?ludożercy?: ?ludo” – ludowość, ludyczność, oraz ?żercy? – czyli ci, którzy przyjmują tradycyjne wzorce, elementy, ale w sposób totalny.

Oprócz instrumentów i śpiewu na koncertach pojawia się looper, który pozwala na tworzenie wielu warstw muzycznych. Dzięki temu uzyskano pełne i barwne brzmienie, pomimo tylko dwóch osób na scenie.

Koncert odbił się szerokim echem i licznymi komentarzami u publiczności – i właśnie o to chodziło jego organizatorom.

Podobne artykuły