Sołtysi radzili o wieńcach i święcie plonów

OBORNIKI. Ubiegłotygodniowa narada sołtysów ziemi obornickiej była w dużej części poświęcona gminnym dożynkom. W tym roku odbędą się w Gołaszynie, choć do niedawna była aktualna też propozycja Świerkówek. Ostatecznie wybrano Gołaszyn i natychmiast przystąpiono do szczegółowego omawiania poszczególnych elementów święta plonów. Uczestniczący w naradzie burmistrz Tomasz Szrama, skwapliwie notował wszelkie propozycje, uprzedziwszy wcześniej – to święto wsi i rolników, urzędnicy ni ja nie będziemy się w to wtrącać i zrobimy tak, jak to wy sobie życzycie. Życzeń było sporo, a najwięcej dotyczyło wieńców żniwnych. Urszula Warguła z Wymysłowa zaproponowała sposób na najkorzystniejsze ustawienie wieńców. Chce też, aby wszystkie uczestniczyły w mszy. Aleksandra Łukaszyk z Gołaszyna chce, aby wieńce przeszły korowodem przez całą wieś. Z podobnym pomysłem zgłosiła się sołtys Pacholewo proponując, by – korowód przeszedł na mszę, a potem wieńce staną na wyznaczonym miejscu.

Padła też propozycja, by osoby wykonujące wieńce otrzymały jakiś medal. Nie ma medali za wieńce, zaproponowano więc, by burmistrz odwiedził twórczynie wieńców i im osobiście pogratulował. Szybko udało się policzyć, że zajęłoby mu to, przy rekordowej wielkości gminy, ponad miesiąc. To nie zniechęciło burmistrza, który obiecał takie wizyty. Ułatwić ma mu to propozycja, by zebrać w każdej większej świetlicy trzy albo cztery wieńce, więc pójdzie szybciej. To tylko sprawa wieńców, a spraw było wiele i wszystkie omówiono w szczegółach, by święto plonów przebiegło godnie, było radosne i z należnym szacunkiem uhonorowało rolniczy trud.

Podobne artykuły