Rekordy z LemOn-em i Bartkiem Tecławem

OBORNIKI. Miniona sobota była sobotą rekordów. Od rekordowego upału, poprzez rekordową ilość koncertów, aż po rekordowe uczestnictwo w tym wszystkim oborniczan, którzy przybyli nadzwyczaj licznie do parku OOK. Wiele o imprezie ?Koncertowy zawrót głowy? pisać nie potrzeba, bo widzieli i słyszeli ją wszyscy, a jeżeli nie wszyscy, to pół Obornik z pewnością tak. Im było później, tym liczniej przybywali do parku mieszkańcy ziemi obornickiej. Sam pomysł przeniesienia imprezy do rozległego parku wart jest największych pochwał. Cień wielkich drzew, mikroklimat z lekkim parkowym chłodem, ogromne przestrzenie i nieograniczona ilość miejsc siedzących na ławkach czy trawiastych skarpach, zapewniała idealne warunki do relaksu przy muzyce i tańcu.

Było co słuchać i było co oglądać. Gdy kończyła swój koncert grupa dzieci i młodzież ze Szkoły Muzycznej Yamacha ich miejsce zajmowały: Szkoła Tańca, Szkoła Ruchu i Tańca Kontrast oraz Cat Clan. Na scenie pojawił się Paihivo a po nim wreszcie gwiazda wieczoru zespół LemOn. Ci ostatni udowodnili, że ambitna muzyka na wysokim poziomie może trafić na pierwsze miejsca list przebojów, można puścić ją w radiu, ale można także zagrać ją w parku na wielkim koncercie. Tak się też stało. LemON pokazał swój kunszt i szlachetność, a Igor Herbut potrafi swym schrypniętym lekko głosem przekazać wszelkie emocje. Gdy śpiewał ?życie to mała ściemniara? falował las rąk, gdy prosił ?napraw mnie? po plecach przechodziły ciarki. Twórca LemOn Igor Herbut, to bodaj drugi po Nikiforze sławny Łemek. Urodzony w 1990 roku w Przemkowie absolwent LO im Bohdana Ihora Antonycza w Legnicy i studiów muzycznych w Zielonej Górz,e zdobywał swój warsztat wokalny śpiewając w cerkiewnych chórach, zespołach ludowych, a wreszcie na studiach jazzowych. To pozwoliło mu stworzyć styl, który jest nie do podrobienia. Nie boi się wyzwań i ma dystans do tego co robi. Teksty Igora, niezależnie czy te poważne, czy lekkie, czy to wykonywane w języku polskim czy łemkowskim, wyróżniają się jedną wspólną cechą: płyną prosto z serca i mają przesłanie. Potwierdził to jego wpływ na licznie zgromadzonych słuchaczy, którzy wtórowali zespołowi, nucili znane przeboje, dawali się wciągać we wspólna zabawę.

Podobnie na widownie wpływali też kolejni muzycy i didżeje.

Tych szczegółowo przedstawiać nie trzeba. Dość napisać: Bartek Tecław & Twio Boys, który zabrał wszystkich do świata disco. A potem zagrali też After Party oraz DJ Koza &DeJassy a zabawa trwała do białego rana.

Na koniec warto dodać, że organizacja dnia koncertowego stanęła na najwyższym poziomie. Sprawna i wyjątkowo życzliwa ochrona, napoje i przekąski w niezłym wyborze i niepowtarzalny klimat parku oraz jego otoczenia, zapewniły wszystkim dobrą zabawę. Nasza kamera to rejestrowała, a fragmenty można będzie zobaczyć na www.oborniki.com.pl.

Podobne artykuły