Incydenty podczas Dni Obornik

OBORNIKI. W miniony piątek, podczas imprez z okazji Dni Obornik, wielu policjantów patrolowało miasto. Jednakże, jak zawsze przy tego typu masowych imprezach, nie dało upilnować się wszystkich. Służby porządkowe zanotowały kilkanaście interwencji.

Około godz. 21.30 na ulicy Objezierskiej, w okolicy lunety, grupa mężczyzn postanowiła rozwiązać nieporozumienie przy pomocy pięści. Walka była tak zawzięta, że w końcu jej uczestnicy stoczyli się ze wzniesienia prosto do jednego z okolicznych ogródków. Właściciel posesji akurat odpoczywał z butelką w ręku, gdy walczący przerwali ogrodzenie, zaprzestali jednak walki i uciekli.

Na parkingu przy skrzyżowaniu Armii Poznań z Objezierską, kierowca Skody próbował nieudolnie wyjechać z miejsca parkingowego. Uderzył w przód innego auta a kolejnemu urwał lusterko. Obserwował to kolega właściciela zniszczonego samochodu, który wezwał policję i zatrzymał kierowcę. Podejrzewając, że ten wypił za dużo, otworzył drzwi samochodu a po krótkiej przepychance wyłączył silnik i zabrał kluczyki. Jak się okazało, kierowca Skody miał w organizmie prawie promil alkoholu.

Wielu gimnazjalistów i licealistów upiło się do nieprzytomności. Kilkoro z nich rodzice musieli odbierać z rąk służb porządkowych. Młodzież odpowiedzialna też była za rozpylenie gazu pieprzowego wśród tańczącego tłumu. Niektórzy musieli ewakuować się z terenu zabawy i potrzebowali pomocy lekarzy z karetki. Pomocy udzielono szybko i nikomu nic poważnego się nie stało. Nieprzyjemna sytuacja wydarzyła się pewnemu oborniczaninowi. Ktoś włamał się mu do samochodu i załatwił obok fotela kierowcy.

Pijani dorośli byli odpowiedzialni za oblanie piwem z sokiem psa wyprowadzonego przez właściciela na ulicy Armii Poznań. Podeszli do zwierzęcia w taki sposób, jakby chcieli je pogłaskać a potem oblali psa płynem z palstikowych kubków. Sprawców nie udało się odnaleźć.

Podobne artykuły