Tragiczna śmierć oborniczanki i jej synka

PUSZCZYKOWO, OBORNIKI. Niedawno cała Polska usłyszała o tragicznej śmierci młodej kobiety i jej synka, którzy utonęli w Warcie. Do fatalnego zdarzenia doszło w Puszczykowie i mało kto wie o tym, że była to oborniczanka, która przed wyprowadzką z Obornik mieszkała przy ulicy Żwirki. Po wyjściu za mąż zamieszkała w Puszczykowie, gdzie wychowywała dwóch synków w wieku lat siedem i trzy.

O tragedii poinformował służby wędkarz, gdy spotkał błąkającego się w lesie czterolatka z torbą na szyi, który zapytany o to co tu robi, odparł – mama i bat utonęli w rzece.

Jak udało się ustalić starszy chłopiec wpadł do Warty (około godziny 16) podczas wspólnego spaceru. Matka chciała ratować tonącego synka, lecz też utonęła. Przybyli na miejsce strażacy szybko odnaleźli pływające na powierzchni ciało kobiety. Jej reanimacja się jednak nie powiodła. Okazało się, że jej 7-letni syn także utonął.

Podobne artykuły