Sparta szósta w tabeli

KOSTRZYŃ, OBORNIKI. Mecz walki, dwóch czerwonych kartek dla Oborniczan po ?dziwnych? decyzjach sędziego i jednego błędu, po którym Sparta straciła jedynego gola, tak w skrócie można opisać mecz ostatniej kolejki rozgrywek o mistrzostwo IV ligi.

Gospodarze spotkania, kostrzyńska Lechia nie mogła być pewna utrzymania w lidze i bardzo chciała wygrać to spotkanie. Widać to było od pierwszego gwizdka sędziego, gdyż szybko ruszyli do zdecydowanych ataków na bramkę Wosickiego. Oborniczanie nie zamierzali jednak oddawać im pola i także konstruowali szybkie akcje ofensywne, przez co kibice mogli oglądać szybko zmieniającą się sytuację i przenoszenie się akcji z jednej bramki pod drugą. Taka wymiana ciosów trwała praktycznie przez cały mecz jednak nie przenosiło się to na sytuacje bramkowe gdyż tak z jednej, jak i drugiej strony szwankowało rozegranie końcowych podań. Do przerwy żadna z drużyn nie potrafiła skonstruować sytuacji bramkowej i zespoły schodziły do szatni z wynikiem bezbramkowym.

Po przerwie gra dosyć mocno się zaostrzyła, a sędziowie nie potrafili zapanować nad temperamentem zawodników karząc, szczególnie oborniczan, żółtymi kartkami. W konsekwencji tego Sparta kończyła mecz w dziewiątkę po podwójnych żółtych kartkach dla Cyranka i Kaźmierczaka. Jedyna bramka padła w 57 minucie gry. Oborniczanie stracili piłkę 40 metrów od własnej bramki. Zawodnik gospodarzy zagrał piłkę na przysłowiową kontrę do lewego skrzydła, a zagraną stamtąd piłkę w pole karne nie zdołali przeciąć ani oborniccy obrońcy, ani bramkarz. W tej sytuacji napastnik Lechii wpakował piłkę do siatki. Oborniczanie próbowali odpowiedzieć i konstruowali coraz to groźniejsze sytuacje. Po jednej z dwójkowych akcji Bukowski – Panowicz, ten ostatni uderzył bardzo silnie z okolic 20 metra, lecz piłka trafiła tylko w poprzeczkę.

Ostatnie minuty to oblężenie bramki gospodarzy, którzy myśleli tylko o wybijaniu piłki i dowiezieniu jednobramkowego prowadzenia do ostatniego gwizdka. Sztuka ta im się udała i wynikiem 1:0 zakończył się mecz, po którym oborniczanie ostatecznie uplasowali się na 6 miejscu w ligowej tabeli.

Podobne artykuły