Kto zatruwa Kończak i Wartę?

POŁAJEWO, STOBNICA. Jak już pisaliśmy, inwestor budujący nad stawami w Stobnicy obiekt wzorowany na średniowiecznym zamku z wieżą wysoką na 90 metrów zauważył, że co pewien czas stłumieniem Kończak płynie najwyraźniej zawartość szamb. Zgłosił problem w obornickim magistracie a odpowiednie służby zajęły się sprawą.

Kończak, to niewielka rzeczka we wschodniej części Puszczy Noteckiej wypływająca z rozległych bagien leżących na południe od Połajewa. Na terenach Puszczy płynie naturalnym korytem wciętym w otaczające wydmy a jego długość wynosi 23 km. Powierzchnia zlewni to 228 km kw., a Dolina Kończaka stanowi naturalny pas roślinności liściastej, przecinający typowe dla puszczy bory sosnowe. Przy strumieniu znajdują się tereny Stacji Doświadczalnej Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Ze względu na wyjątkowość Kończaka oraz tereny chronione został podniesiony alarm. Burmistrz Obornik, jak mu nakazywał obowiązek, powiadomił o zdarzeniu Wojewódzką Inspekcję Ochrony Środowiska (WIOŚ) w Pile. Kończak wpływa w Stobnicy do Warty, więc teren zanieczyszczonych wód okazał się znaczny.

Inspektorzy ochrony przyrody stwierdzili, iż źródłem wycieku jest połajewska oczyszczalnia ścieków. Według pozyskanych przez nas z nieoficjalnego źródła informacji, co pewien czas, najczęściej nocami, są tam otwierane zasuwy i nieczyszczone ścieki są spuszczane do Kończaka. Celem tego działania ma być zapewne oszczędność energii elektrycznej potrzebnej do procesu oczyszczania zawartości zbiorników.

Gdyby ta informacja znalazła potwierdzenie, WIOŚ nałożyłby na gminę Połajewo tak ogromną karę, by zniweczyła wszelkie ewentualne oszczędności.

Podobne artykuły