Rogoźnianin zabił po raz drugi

ROGOŹNO. Jak już pisaliśmy, 6 kwietnia tego roku, około północy na prostym odcinku drogi powiatowej pomiędzy miejscowościami Sarbia i Gębice doszło do potrącenia rowerzysty. Mężczyzna po kilku godzinach zmarł. Mimo małej ilości śladów i braku świadków policjanci ustalili prawdopodobną markę samochodu, którym poruszał się sprawca. Z końcem maja zatrzymano go na terenie gminy Rogoźno. Na podstawie zebranych materiałów sąd zadecydował o jego aresztowaniu.

Od chwili nieszczęśliwego zdarzenia do momentu zatrzymania sprawcy minął prawie miesiąc. Mimo, że nie zgłosił się żaden świadek zdarzenia, a na miejscu zabezpieczono niewiele śladów, policjanci nie dali za wygraną. Ustalili, że sprawca śmiertelnego potrącenia kierował samochodem marki Opel Corsa. Komunikat o poszukiwaniu uszkodzonego samochodu takiej właśnie marki policjanci zamieścili w mediach.

Po kilku tygodniach policjant z Rogoźna skontaktował się z czarnkowskim wydziałem kryminalnym i podzielił informacjami, które mogły być cenne dla sprawy. Z treści informacji wynikało, że 37-letni mieszkaniec Rogoźna niedawno naprawiał przód swojej Corsy, co skojarzono z komunikatem w mediach. Kryminalni z Czarnkowa zatrzymali sprawcę śmiertelnego potrącenia rowerzysty.

Mężczyzna wobec przedstawionych mu dowodów, także dokumentacji jego uszkodzonego auta, przyznał się do uczestnictwa w zdarzeniu. Okazało się, że ciąży już na nim jeden wyrok za śmiertelne potrącenie kobiety. Sąd zadecydował o aresztowaniu go na trzy miesiące. Grozi mu tym razem do 12 lat pozbawienia wolności.

Podobne artykuły