Obraził się na partnerkę i zablokował szosę

RUDKI. Nie wiadomo o co poszło, ale para łabędzi, która zamieszkała na pobliskim stawie, pokłóciła się. Najpierw dało się słyszeć krzyki samiczki, w końcu samiec odleciał. Obrażony, chodził w kółko po oddalonej o kilkadziesiąt metrów jezdni. Nie zważał na okrzyki kierowców, których samochody nie mogły przejechać przez Rudki. Zadzwoniono po pomoc. Na miejsce przyjechali strażnicy miejscy, którzy najpierw próbowali ?dogadać się? z ptakiem. Ten uporczywie nie chciał wrócić do partnerki. Gdy dialog nie zadziałał, strażnicy chwycili za siatkę. Schwytanego łabędzia przewieźli do stawu i wrzucili do wody. Tam jeszcze przez godzinę przebywał z dala od partnerki, ale – jak opowiadali nam mieszkańcy wsi – już pod wieczór para się pogodziła i pływała skrzydło przy skrzydle.

Podobne artykuły