Za rok ruszą prace przy budowie obwodnicy

OBORNIKI. Za rok o tej porze drogowcy wbiją pierwszą łopatę w teren przyszłej obwodnicy przez most wroniecki. Trwało to i trwało, ale już pachnie sukcesem. Nie obyło się bez wielu zgrzytów, a jednym z nich był projekt przekierowania ruchu wszelkich pojazdów na czas rozbiórki wiaduktu w ciągu drogi krajowej nr 11 ulicami Staszica, Kowanowską lub alternatywnie Młyńską, a jak nie to ulicą Polną i Kowanowską. Zaprotestował przeciwko temu Tomasz Szrama, bo nawet trudno sobie wyobrazić wielkie tiry skręcające przy Urzędzie Miejskim, a ta część Obornik zostałaby całkowicie zablokowana.

Burmistrz zaproponował wykonanie, po zburzeniu kaponiery, drogi zastępczej. Powstałaby po wyburzeniu wszystkich garaży stojących poniżej wiaduktu. Byłoby tam dość miejsca pod dwupasmową drogę tymczasową, która w przyszłości stałaby się dojazdem z ulicy Kowanowskiej do planowanego w tym miejscy ronda.

Burmistrz wybudowałby objazd z funduszy gminnych, choć Tomasz Szrama jeszcze ów koszt negocjuje z wicemarszałkiem Wojciechem Jankowiakiem i dyrektorem WZDW Pawłem Katarzyńskim

Niestety, to nie jedyny koszt. Pod częścią garaży zupełnie niepotrzebnie sprzedano kiedyś grunty, choć ówczesny burmistrz wiedział, że kaponiera zostanie prędzej lub później rozebrana. Błąd z lat 90-tych będzie teraz słono kosztował obornickich podatników.

Podobne artykuły