Urzędnicy są bezsilni

STOBNICA. ZIEMIA OBORNICKA. W poprzednim numerze pisaliśmy o zanieczyszczeniu kanału wodnego ciągnącego się od Połajewa, aż do rzeki Warty w Stobnicy. Właściciel stobnickich stawów zauważył, że ścieki płyną przez jego posesję. Poinformował wydział ochrony środowiska w urzędzie miasta w Obornikach.

W minionym tygodniu urzędnicy badali wodę i poziom skażenia. Okazało się, że mieszkaniec Stobnicy miał rację i w wodzie rzeczywiście znajdują się ścieki. Płyną one, tak jak przypuszczano, od oczyszczalni ścieków w Połajewie. Pomimo tej wiedzy urzędnicy twierdzą, że są bezsilni. Polskie prawo nie reguluje norm zanieczyszczenia, które występują w kanałach. Więc pomimo że ścieki wpływają kanałem do Warty nie sposób ani ich oczyścić, ani ukarać sprawcę.

Podobne artykuły