Nic o nas bez nas

POWIAT OBORNICKI. Rogozińscy samorządowcy obawiają się planowanej przez energetykę linii wysokiego napięcia o mocy 400 kV, która ma przeciąć część ich gminy, a oborniccy włodarze i rajcy przyglądają się tym planom ze stoickim spokojem, mimo że projekt ENEI zakłada też przejście linii przez fragmenty ziemi obornickiej.

O podstawę do tego spokoju zapytaliśmy burmistrza Tomasza Szramę. – Nie musimy się niczego obawiać i to z wielu powodów. Jednym z nich jest brak naszej zgody na przejście czterysetki przez gminę Oborniki, co potwierdza podjęta przez radnych w tej sprawie uchwała i już tylko to całkowicie zabezpiecza nasze interesy. Ponadto gmina Oborniki posiada porozumienie zawarte w tej sprawie także przez inne gminy, które przystąpiły do oficjalnego sprzeciwu wobec przebiegu nowej linii. Inna rzecz, że akurat nasza gmina nie ma z tym przebiegiem szczególnego problemu, bo w planach ENEI linia ma przeciąć głównie Gminę Dopiewo, inicjatora sprzeciwu, z którą się w pełni solidaryzujemy. Tak więc żadna nowa inwestycja energetyczna nie stanie na terenie gminy, bez naszej wyraźnej zgody, a w przypadku nowej linii 400 kV tej zgody nie ma i nie będzie.

Podobne artykuły