Jan Kwiatkowski, czyli rodzina na motocyklach

OBORNIKI. W minioną sobotę dobył się w jak zwykle gościnnych progach Biblioteki Publicznej, wernisaż fotografii i pamiątek rodziny Kwiatkowskich. Wśród zebranych nie zabrakło gospodyni obiektu Krystyny Marii Eichler oraz starosty obornickiego Andrzeja Okpisza. Cicerone po wystawie zgodził się być Tadeusz Ratajczak, a całość zapisał dla potomnych Andrzej Gintrowicz. Kim jest bohater wystawy, 75-letni dziś Jan Kwiatkowski, wie każdy amator sportu motocyklowego. Pan Jan swoją karierę zawodową rozpoczął w 1956 roku jako uczeń w Zakładzie Mechaniki Pojazdowej Zygmunta Gierki. Po ukończeniu szkoły był pracownikiem obornickich zakładów, w tym Energetyka, Melioracja i Metalplast – Montaż. Chcąc kontynuować bogate tradycje rodzinne po swoim ojcu Stanisławie, wielokrotnym zwycięzcy ogólnopolskich rajdów motocyklowych w latach powojennych, został członkiem Motoklubu Unia Poznań (1966 – 1983).Ciężki wypadek, któremu uległ podczas zawodów w Holandii w 1983 roku, gdzie bronił barw narodowych, spowodował poważny uraz kręgosłupa, który uniemożliwił mu kontynuowanie kariery zawodowej i sportowej. Specjalizował się w wyścigach trawiastych. Odnosił ogromne sukcesy, które przerwał wspomniany wypadek. Został rencistą. Był wówczas jednym z najbardziej popularnych mieszkańców Obornik, a jego osiągnięcia budziły podziw i przyciągały na zawody ogromne rzesze oborniczan.

Warto wspomnieć choćby niektóre sukcesy. W roku 1974 Jan Kwiatkowski wygrał międzynarodowy wyścig l Memoriału im. Jerzego Mielocha. W roku 1977 otrzymał puchar dla najlepszego zawodnika polskiego w międzynarodowym wyścigu o ?ZŁOTY KASK”. Dwa razy (1969 i 1974) zwyciężył w renomowanych wyścigach o puchar KOZIOŁKÓW. W latach 1978 i 1982 jako jedyny Polak w historii okazał się najlepszy w międzynarodowych zawodach w niemieckim Tetterow, w których startowali reprezentanci wszystkich krajów Europy. Poświęcił się również karierze swoich synów. Marek Kwiatkowski został mistrzem Polski w wyścigach na szosie w 1982 roku, a jego brat Robert w 1992.

Po zakończeniu kariery działa społecznie na rzecz rozwoju sportów motorowych w kraju. Za osiągnięcia i działalność społeczną został wielokrotnie wyróżniony przez władze klubowe, wojewódzkie i krajowe.

Za swą działalność otrzymał wiele odznaczeń oraz zaszczytne wyróżnienie, jakim jest medal ?ZASŁUŻONY DLA ZIEMI OBORNICKIEJ”. Pomimo sporego bagażu sławy, wagi odznaczeń i licznych pochwał Jan Kwiatkowski pozostał człowiekiem niezwykle skromnym. Pochylał głowę, gdy podczas wernisażu prezes Unii Poznań Wiktor Firlik mówił o jego nieprzeciętnej odwadze, bez której nie można odnieść tylu sukcesów w tak niebezpiecznym sporcie. Kolejnych wystąpień słuchał z uwagą Grzegorz Mantyk, który o sporcie motocyklowym wie wszystko. Wystawa zdjęć oraz pamiątek przyciągała uwagę gości wernisażu a wiele ciekawych oczu zerkało też na dwa wystawione w holu biblioteki niezwykłe motocykle. Przy torcie i ciastach dostarczonych przez Ewę i Ryszarda Nawrockich wspominano, rozprawiano, dzielono się wrażeniami i spostrzeżeniami. Warto znaleźć chwilę czasu, by osobiście dotknąć historii obornickiego sportu motocyklowego i przekonać się, że Oborniki były niegdyś zagłębiem sportowym czerpiąc do dzisiaj z niego wzorce a jedną z ikon był i jest nadal Jan Kwiatkowski.

Podobne artykuły