Święta Wielkiej Nocy

ZIEMIA OBORNICKA. Obchody Triduum Paschalnego rozpoczęły się od Dróg Krzyżowych, które odbyły się w każdej parafii. Tradycyjnie najliczniej uczestniczyli wierni w tej, która wyruszyła spod kościoła Świętego Krzyża na bogdanowską Kalwarię. Jak co roku, nie zabrakło również inscenizacji Misterium Męki Pańskiej. Dwa najważniejsze odbyły się w Objezierzu i w Różnowie.

W Wielką Sobotę wyjrzało słońce a katolicy tradycyjnie udali się ze święconką do kościołów. Oborniczanie całymi rodzinami wędrowali z koszykami do świątyń. Post przestrzegany jest zazwyczaj aż do północy, tymczasem w Obornikach kończy się wraz z poświęceniem potraw. Księża z parafii Miłosierdzia Bożego zapytani o ten fenomen odpowiadali: post powinno się zachować do północy, ale jak w drodze do domu zniknie coś z koszyka, to nic się nie stanie. Na Osiedlu Leśnym księża nie szczędzili wody święconej. – Kto jednak odczuł, że potrawy nie zostały poświęcone, może prosić o reklamacje w zakrystii – żartował podczas święcenia potraw ksiądz Łukasz.

Tradycyjnie parafianie czuwali w nocy przy Grobie Pańskim. W niektórych miejscach do tego zadania wyznaczono specjalne osoby. Starą, praktykowaną od wielu dziesięcioleci tradycją strażaków-ochotników z parkowskiej OSP jest pełnienie warty honorowej przy Grobie Pańskim w miejscowym kościele parafialnym, w Wielką Sobotę. Trudno już dziś stwierdzić, kiedy tradycja ta została zapoczątkowana, jednak przywiązani do niej druhowie, ubrani w mundury galowe, pełnili wartę również w ostatnią Wielką Sobotę. Jeszcze kilka lat temu stali przez całą noc, aż do Mszy Rezurekcyjnej. W tym roku tylko przez kilka godzin w sobotni wieczór, jednak należy się cieszyć, że związany z Wielkanocą piękny lokalny zwyczaj jest kultywowany. Podobnie sprawa miała się w Objezierzu, gdzie strażacy dumnie stali, pilnując Grobu Pańskiego.

W lany poniedziałek niewielu nastolatków odważyło się chodzić po ulicach miasta z wiadrami. Szukanie w ten sposób lepszej połówki odeszło do lamusa po tym, jak policja częstymi mandatami oduczała tej tradycji w latach ubiegłych. Na niektórych wsiach sprawa miała się zgoła inaczej.

Podobne artykuły