Kto może zyskać na sprzedaży Megawatu?

ROGOŹNO. Temat Megawatu, który niedawno poruszyliśmy, zaczął żyć już swoim życiem i nie sposób od niego odejść. Zapewne dla czytelników miłą wiadomością będzie fakt obniżki ceny ciepła o 8,8 %. Stało się to po raz pierwszy od ponad 20 lat i mogło mieć związek z dyskusją na temat sprzedaży spółki, z której gmina ma tak niewiele. Jednak i tu coś drgnęło, bo spółka wpłacająca do gminnej kasy dywidendę w wysokości – ostatnio 40 tysięcy – chce teraz wpłacić 400 tysięcy a może nawet i 4 miliony, byleby władze miasta jej nie sprzedawały. Cieszy taka zmiana i dowodzi, że czasem ?cuda? się jednak zdarzają.

Na ewentualnej sprzedaży Megawatu skorzysta nie tylko budżet gminy, ale i sami pracownicy tej firmy. To ostatnie zdanie szczególnie podkreślamy po telefonie żony jednej z zatrudnionych w spółce osób, która w rozmowie z naszą redakcją wyraziła obawę, czy aby czasem jej mąż nie straci pracy.

Nie ma takich obaw, bo zmieni się jedynie portfel właścicielski spółki, a reszta pozostanie bez zmian. Nie ma lepszych fachowców dla spółki ciepłowniczej jak ci z Megawatu i wie to każdy inwestor. Doskonałym przykładem może być sprzedaż identycznej spółki w Obornikach.

Gdy na przełomie roku 2007/2008 spółka gminna Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej zmieniała właściciela, już w preambule umowy sprzedaży spółki zapisano obniżkę cen ciepła dla obornickich odbiorców.

Pracownicy nie musieli obawiać się zwolnień, bo sprzedaż udziałów spółki niczego nie zmieniała w procesie produkcji. Co więcej, dotychczas zatrudnieni prócz gwarancji kilku lat pracy uzyskali szeroki pakiet socjalny, którego dotąd im spółka nie zapewniała. Kolejną korzyścią był podział wartości udziałów w taki sposób, że część pieniędzy ze sprzedaży przeszła na rzecz pracowników. Ich rekompensaty wyniosły wówczas nawet 50 tysięcy złotych. Nie powinien obawiać się ewentualnego braku pracy też prezes Megawatu, bo nikt nie zaprzeczy, że Piotr Gruszczyński jest nie tylko doskonałym fachowcem o ogromnym doświadczeniu, ale i sprawnym menagerem, dobrze zawiadującym grupą pracowników. Na korzyść pana Piotra przemawiają też wyjątkowe zdolności, które pozwoliły mu odebrać od PZU wszystko to, co się spółce należało, a było to bez wątpienia bardzo trudne zadanie.

Miliony, które można będzie uzyskać ze sprzedaży spółki wraz z tymi czteroma, które kisły na koncie, gdy miasto je tak bardzo potrzebowało, pozwolą na skok cywilizacyjny całej gminy Rogoźno.

W murach rogozińskiego magistratu już słychać przymiarki, które to chodniki w mieście i na wsiach można będzie przebudować, gdzie udałoby się wymienić nawierzchnię drogi, ile może powstać placów zabaw, czy skwerów, ile innych inwestycji, na które bez tych milionów trzeba by czekać jeszcze wiele lat.

W razie sprzedaży Megawatu skorzystają na tym wszyscy, z zarządem i członkami spółdzielni mieszkaniowej włącznie. Czy do niej jednak dojdzie, to już zupełnie inna sprawa, bo burmistrz Roman Szuberski twierdzi: tego rodzaju decyzji nie podejmuje się z marszu i trzeba przedtem rozważyć wiele elementów, by ktoś na tej transakcji nie ucierpiał a zysk dla wszystkich był maksymalny.

Podobne artykuły