W bólach narodziła się intencja darowania powiatowi połowy miliona

ROGOŹNO. Omal nie rozpadła się koalicja burmistrza Romana Szuberskiego, gdy zaproponował on radnym wsparcie powiatu obornickiego kwotą 500 tysięcy złotych na rozbudowę lub przebudowę obornickiego szpitala. Burmistrz był zdania, że – trzeba się zdobyć na wysiłek, choć nieco większy niż mniejsza od rogozińskiej gmina Ryczywół, i przekazać od 50 do 100 tysięcy więcej.

Pierwsze sto tysięcy Rogoźno już dało, za co wykreślono dawnych radnych z listy osób zaproszonych na otwarcie nowego skrzydła szpitala. Wsparcie połową miliona daje szanse rogozińskim radnym zaproszenia ich na kolejne otwarcia lub przecięcie wstęgi. To rajcom jednak nie wystarczyło, bo w mniemaniu zdecydowanej większości rogozińscy wyborcy rozliczą ich z inwestycji w gminie a nie za rozbudowę szpitala, tym bardziej, że podobno opinie rogoźnian o obornickiej lecznicy nie są raczej przychylne.

Choć większość z nich wybiera szpitale w Wągrowcu i Poznaniu, to leczą się też w Obornikach, chociaż niezbyt licznie. Jak stwierdził jeden z radnych: na 6 tys. pacjentów szpitala tylko 1,5 tysiąca było z gminy Rogoźno. Na 41 tys. pacjentów korzystających z poradni specjalistycznych tylko 7 tys. było z Rogoźna.

Ostatecznie udało się burmistrzowi przekonać radnych do głosowania za uchwałą intencyjną przekazania powiatowi obornickiemu na szpital kwoty do 500 tysięcy złotych.

Intencja to jednak jeszcze nie pieniądze, a tymczasem nadszedł czas kolejnej odsłony problemu. Podczas ostatniej sesji rady miejskiej Rogoźna wiceprzewodniczący Maciej Kutka zapytał goszczącego tam starostę Adama Olejnika o 100 tys. zaplanowane przez powiat dla gminy Rogoźno na wspólne inwestycje drogowe.

Według starosty, zarząd decyzji o tym jeszcze nie podjął. – Zbieramy na razie pieniądze na szpital – odparł Adam Olejnik, ale ?przyciśnięty? przez Kutkę do odpowiedzi – czy te 100 tys. pójdzie na szpital czy na gminę Rogoźno – starosta powiedział: możliwe, że na szpital. Olejnik wyjaśniał: prowadzimy rozmowy z burmistrzem, aby ten dał pieniądze na drugi etap rozbudowy szpitala, bo w pierwszym gmina nie dała, z wyjątkiem jakichś 100 tysięcy, które tam jakoś burmistrz obiecał. Dotąd władze obstrukcyjnie podchodziły do rozbudowy szpitala. Jak nam pomożecie, to przystąpimy do przebudowy.

Czy takie podejście do problemu nie spowoduje aby powrotu ?obstrukcji? – jak to ładnie powiedział pan starosta – tego dziś stwierdzić nie można. Napięcia nie zniweluje też niepotrzebny a publiczny atak na burmistrz gminy ze strony członka zarządu powiatu. To wszystko powoduje, że intencja na razie zostaje intencją i póki co nie szeleści jeszcze gotówką.

Podobne artykuły