Nocny podpalacz zaatakował po raz kolejny

CHRUSTOWO. Tym razem celem nieuchwytnego podpalacza były stogi słomy składowane pod blaszaną wiatą. W nocy z niedzieli na poniedziałek, około godz. 00.10, setki balotów stanęło w płomieniach.

Przez osiem godzin strażacy z Obornik i okolicznych jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej gasili płomienie.

Wiata nagrzała się do czerwoności, dlatego strażacy, pomimo minusowej temperatury, musieli ją ciągle chłodzić. Niełatwo było dostać się do wszystkich stogów składowanych na tyłach. Po drugiej stronie wiaty składowano kolejne 200 balotów. Strażakom udało się, je uratować. Straty wyniosły tysiące złotych.

Podobne artykuły