Jak nie parkingto garaże

OBORNIKI. Parking z myjnią samochodową przy ulicy Obrzyckiej zdobi tę część miasta i jest decydowanie lepszym rozwiązaniem niż poprzedzający go parking żużlowy. Niestety, najczęściej jest pusty, bo niewielu najemców udało się pozyskać spółce PGKiM, która owym obiektem zarządza. Spółka na szczęście na pustostanie nie traci, bo kredyt zaciągnięty na tę inwestycję spłacany jest z opłaty pobieranej za teren pod myjnią.

Choć straty nie ma, to nie ma też zarobku, a ten by się przydał. Parking jest ładny, bezpieczny i dobrze zorganizowany. Nieco nieszczęśliwie wybudowany przed jednym z nielicznych bloków posiadających garaże. Początkowa cena za miesięczne parkowanie w kwocie 120 złotych wystraszyła potencjalnych klientów. Obniżka do 100 złotych także ich nie zachęciła, bo miejsca głównie wynajęło kilka firm. Prezes Sławomir Haraj chce zachęcać klientów kolejnymi obniżkami cen licząc na większe zainteresowanie.

Ma też pomysł budowy na parkingu rzędu 18 garaży. Byłyby to obiekty estetyczne. Zadaszone z indywidualnymi bramami, chroniące samochody przed opadami i słońcem. Jednak zanim powstaną garaże trzeba mieć pewność, że znajdą najemców. Sławomir Haraj, chce rozpocząć od zapisów, by ustalić ilość chętnych.

O to – czy garaże na parkingu przy Obrzyckiej są dobrym pomysłem – pytał radnych z komisji terenowej burmistrz Tomasz Szrama. Burmistrzowi zależy na tym, aby zwiększyć dochody spółki, która jest miastu potrzebna a nie bardzo ma na czym zarabiać.

Pomysł garaży na wielkim osiedlu jest bez wątpienia wart uwagi. Jego najem zwiększy bezpieczeństwo auta, powoli też, na przykład, wygospodarować miejsce na zapasowe opony. Na dodatek prezes PGKiM znalazł sposób na niski koszt budowy, co bez wątpienia wpłynie na rozsądną cenę najmu. Garaży powstanie tylko 18, więc każdy zainteresowany powinien skontaktować się z PGKiM, by czasem nie było za późno.

Podobne artykuły