Rogoziński złodziej samochodów złapany

ROGOŹNO. Zmorą całej Ziemi Obornickiej są złodzieje samochodów. Co roku z parkingów i garaży znika kilkadziesiąt aut. Liczba ta jest tym bardziej jest szokująca, jeżeli przełoży ją się na rzeczywistą wartość pojazdów. Okazuje się, że za granice powiatu rocznie wyjeżdża ponad pół miliona złotych. Przestępcy zazwyczaj pochodzą spoza granic województwa a często i kraju. Lokalna komenda policji jest więc bezradna. Jednakże od czasu do czasu policjantom się poszczęści i złodziej wpada w ręce wymiaru sprawiedliwości. Tak się stało w minionym tygodniu.

Życie policjanta z drogówki nie jest najłatwiejsze. Zwłaszcza jeżeli trzeba pracować w Nowy Rok. Podnosi lizak do góry, kierowca otwiera okno, wychyla głowę i dmucha w alkomat. Później jedzie dalej, a policjant znowu musi podnieść lizak, sprawdzić kolejnego kierowcę – tak przez cały dzień. Chwilę wytchnienia od rutyny stanowią momenty, gdy wystawia się mandat lub robi przerwę, by zjeść kanapki z żółtym serem, które żona zrobiła na drugie śniadanie. W takim dniu niewiele może się wydarzyć a jednak.

Dwóch policjantów z Piły, podczas zatrzymywania Volkswagena Polo, ze zdziwieniem zauważyło, że kierowca nie zwalnia, ale przyspiesza. Samochód minął ich i pojechał w dalszą drogę. Policjanci nie odpuścili, wsiedli do radiowozu i wdali się w pościg. Po kilku kilometrach ścigany kierowca zatrzymał się. Okazało się, że był poszukiwany listem gończym a Volkswagen został ukradziony.

Mężczyzna pochodził z Rogoźna i był ścigany w związku z kradzieżą kilku samochodów. Pilscy funkcjonariusze przekazali go w ręce policjantów z Rogoźna.

Kryminalni ustalili, że samochód, który prowadził złodziej, został skradziony w Rogoźnie. Mężczyzna na swoim koncie miał kolejne dwie kradzieże w 2015 roku. Był także odpowiedzialny za kradzież, sprzętu AGD ze sklepu w pobliżu ronda 30 grudnia. To on również ukradł elektronarzędzia z domu w Grudnie.

Prokuratura przedstawiła 34-letniemu mężczyźnie zarzuty kradzieży, usiłowanie kradzieży oraz kradzieży z włamaniem. Do wszystkich zarzucanych czynów podejrzany przyznał się.

Co najbardziej cieszy, udało się odzyskać skradzione samochody. Prawowici właściciele byli zaskoczeni, albowiem odnalezienie ukradzionego samochodu jest rzadkością. Niektórzy załatwili już formalności związane z uzyskaniem odszkodowania od ubezpieczycieli.

Złodziejowi grozi nawet 10-letni pobyt w zakładzie karnym.

Podobne artykuły