Pierwsze w tym roku wielkie odśnieżanie

GMINA OBORNIKI. W miniony piątek sypnęło śniegiem, a nasza redakcja sprawdziła, jak sobie z nim poradziły służby odpowiedzialne za utrzymanie dróg.

Sprawnie i dobrze została odśnieżona schetynówka przez Rudki. Jest ona odśnieżana w pierwszym rzędzie i to dwa razy dziennie. Magistrat zastrzegł sobie w umowie z PGKiM, iż usuwanie śniegu zacznie się najpóźniej cztery godziny po ustaniu opadów. Schetynówka jest istotna ze względu na liczne zakręty i musi być drożna.

W mieście śnieg był usuwany w miarę na bieżąco. W centrum problemem były ulice, na których parkowały liczne samochody. Z tych samych względów nie można było odśnieżyć miejsc postojowych w strefie ograniczonego parkowania.

Od samego rana po ulicach Obornik krążyły dwa samochody zgarniając śnieg i błoto pośniegowe oraz posypując ulice solą. Tu trzeba przypomnieć, ze sól działa jedynie powyżej pięciu stopni ujemnej temperatury.

We wsiach najczęściej pojawiały się także ciągniki, znacznie lepiej radzące sobie ze śniegiem niż samochody.

Dobra przejezdność była też na drogach zarządzanych przez powiat. Tam pierwsze spychacze ruszyły już o godzinie 3 nad ranem. Pięć pojazdów odśnieżało około 300 kilometrów dróg w ustalonej wczesnej kolejności, a priorytetem są drogi do szpitala w Kowanówku, do szkół i dużych osiedli.

Nawierzchnie były posypywane mieszkanką solno-piaskową poprawiającą przyczepność kół pojazdów. Pługi zgarniały roztopione błocko na pobocze przy kolejnym przejeździe.

Droga krajowa była utrzymywana na bieżąco w standardzie czarnego asfaltu i tylko na drodze wojewódzkiej, a dokładniej w ciągu ulicy Czarnkowskiej, Powstańców i Łukowskiej, zalegająca na jezdni bryja utrudniała ruch pojazdom i przechodzenie przez drogę pieszym.

– Mimo starań nie uniknęliśmy skarg od kilku oborniczan na śnieg i błocko, więc musieliśmy tłumaczyć, że śnieg musi najpierw stopnieć potem się go zgarnia, pozostawiając na drodze warstewkę piasku, by z kolei lód nie był problemem – poinformował nas rzecznik magistratu Krzysztof Nowacki.

Choć zima w tym roku długo czekała ze śniegiem i śnieżnymi problemami, czasami trzeba sobie zacytować ?klasyka? – sorry, taki mamy klimat.

Podobne artykuły