Urządzenie jest, ale nie ma kontraktu

OBORNIKI. Koniec roku i kontraktów w obornickim szpitalu jest okresem szerokiej krytyki funkcjonowania tej placówki. Ostatnio do tych głosów dołączyła się radna Irena Magdziarek, która oficjalnie i bardzo krytycznie wypowiadała się o funkcjonowaniu obornickiej lecznicy. – Ze skierowaniem od lekarza na USG kierują w obornickim szpitalu nas do Wągrowca. To nie jest zadanie nie do przeskoczenia. Szpital obornicki powinien się tym zająć, a nie wysyłać ludzi chorych taki szmat drogi do Wągrowca a wiem, że tak jest, bo sprawa dotyczy nie osobiście.

Burmistrz Tomasz Szrama próbował tłumaczyć: możemy wystąpić do szpitala z pytaniem czy nie brakuje im urządzeń USG, ale jeżeli brakuje to już wiadomo, że trzeba je będzie szpitalowi kupić za pieniądze gminy. Zasiadający w społecznej radzie szpitala Henryk Brodniewicz wyjaśnił: szpital ma kilka urządzeń USG, ale ma mały kontrakt, który się już skończył, więc wysyła do innych placówek, gdzie mają większe kontrakty. Z tego wynika, że gdyby dobudować do obornickiej lecznicy jeszcze ze trzy skrzydła, to i tak daleko na nich nie poleci bo kontrakty, jakie miała takie ma nadal i mieć zapewne będzie.

Podobne artykuły