Pogoń za pijanymi rowerzystami

OBORNIKI, BOGDANOWO. W piątek około godz. 12 mieszkańcom nowych bloków w Bogdanowie zaczął przeszkadzać uciążliwy hałas z zewnątrz. Źródłem okazała się dwójka rosłych mężczyzn bawiąca się na placu zabaw.

Panowie wybrali się na przejażdżkę rowerową, ale nie taką zwykłą lecz monopolową. Po wypiciu kilku mocniejszych trunków postanowili pobawić się na huśtawce. Mieszkańcy wezwali straż miejską. Na miejsce przyjechał komendant Jacek Klawiter ?spisał? panów, pouczył a widząc rowery spytał ? czym panowie wracacie do domu? Mężczyźni nie byli jednak naiwni. Wiedzieli, że jazda rowerem pod wpływem alkoholu jest wykroczeniem, odpowiedzieli więc ? pieszo.

Strażnik wiedząc już, że jeden z panów jest z Obornik a drugi z Objezierza nie uwierzył. Wsiadł w samochód, zrobił kółko wokół wsi i zaczął ponownie szukać mężczyzn. Ci najwyraźniej wiedząc, że są w tarapatach, jak rasowi kolarze przebyli trasę z Bogdanowa do Obornik w kilka minut. Na ulicy Armii Poznań, na wysokości sklepu spożywczego, strażnik zauważył pijanych rowerzystów. Wdał się w pościg, zajechał im drogę i chwycił za ramę jednego z rowerów, łapiąc kierowcę. Drugi porzucił towarzysza i uciekł. Jednak nie na długo. Policja ustaliła dane drugiego rowerzysty i sprowadziła go na komendę. Klawiter akcję skwitował skromnie, słowami: wykonywałem tylko swoją pracę.

Podobne artykuły