Rykoszetem w Oborniki

OBORNIKI. – W jaki sposób decyzje nowego rządu mogłyby wpłynąć na bieg spraw w Obornikach? – zapytaliśmy niedługo po wyborach burmistrza Tomasza Szramę. – Rząd na swoje zadania z nasz samorząd swoje, więc jedno nie wpływa bezpośrednio na drugie – odparł burmistrz. Szybko się jednak okazało, że życie pisze takie scenariusze, które trudno wcześniej przewidzieć. Decyzje nowych ministrów mogą wpływać na samorządy i to niestety negatywnie.

Gdy rada miejska na wniosek burmistrza podjęła decyzję o zakupie nowego wozu bojowego dla straży pożarnej w Kiszewie, Tomasz Szrama zwrócił się o wsparcie do wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska i to wsparcie formalnie otrzymał. Gmina ma zapłacić za samochód 470 tysięcy złotych. Dokonała zakupu i zwróciła się do wojewódzkiej ochrony środowiska o przelanie części pieniędzy jako należność za samochód. Odpowiedź była pozytywna, ale kilkanaście godzin później okazało się, że nic z tego, bowiem nie ma kto podpisać decyzji.

Nowy minister środowiska odwołał cały zarząd wojewódzkiego funduszu, by zastąpić go ?swoim?. – To normalne przy zmianie władzy, że nowi pozbywają się ludzi poprzedników i zastępują ich swoim – powiedział burmistrz, dodając – ale niech to robią szybciej, bo nie ma kto podpisać nam przekazania środków.

Gmina nie może się odwołać w tej sytuacji do wojewody, bo wojewody też nie ma. Premier nie spieszy się z powołaniem nowego i Wielkopolska stoi w miejscu bez osób decyzyjnych. Co w tej sytuacji trzeba będzie zrobić? – Pomimo obiecanych nam pieniędzy, gmina będzie musiała na jakiś czas zaciągnąć kredyt w banku komercyjnym, by spłacić swoje zobowiązanie – wyjaśnił Tomasz Szrama.

Podobne artykuły