Parkowanie, karanie czy pouczanie

OBORNIKI. Zasiadający w powiatowej radzie bezpieczeństwa radny Marek Lemański nalega na ostre sankcje wobec kierowców za parkowanie na chodnikach utrudniające poruszanie się pieszym a jednocześnie podsuwa władzom Obornik kilka rozwiązań, jak pogodzić brak parkingów z bezpieczeństwem przechodniów.

– Często pojazdy tak stoją, że zostaję pól metra chodnika i nie przejść można o matkach z wózkami juz nie wspominając. Tak jest na przykład na ulicy 1 Maja czy ulicach osiedlowych. Tolerowanie łamania prawa nie jest tu wskazane. Do tego dochodzi problem niszczenia chodników. Bywa też, że samochody parkują na ścieżce rowerowej. Brak jest reakcji służb. Tymczasem osoba na wózku inwalidzkim nagle nie zjedzie na jezdnię by ominąć samochód.

Burmistrz Tomasz Szrama wyjaśnił: wydałem polecenie straży miejskiej, by nie karać mandatami za złe parkowanie, ale pouczać. Nie chcemy zarabiać na mandatach. Wystarczy karanie za palenie śmieci i wolnobiegające psy. Zanim nakażę strażnikom nakładać mandaty za złe parkowanie, to musze przedtem zadbać o wystarczającą ilość parkingów. Jednocześnie nie ma mojej zgody na blokowanie przez samochody przejść dla pieszych, czy dróg rowerowych. Tu jednak wystarczy pouczenie, bo ono prawie zawsze skutkuje. Policja też nie powinna stać jedynie przy przedszkolu, gdzie matki nie mają gdzie zaparkować, ale powinna czasem zadbać o obornickie chodniki.

Marek Lemański zaproponował kilka zmian w organizacji ruchu, które pogodzą jadących i idących.

– Gdyby ulica 1 Maja była jednokierunkowa, można by po jednej stronie parkować bez wjeżdżania na chodniki.

Takich przykładów było jeszcze kilka a najlepszym wyjściem z sytuacji jest życzliwe myślenie o tym, czy aby parkując poza parkingiem nie przeszkodzę komuś przejechać lub przejść.

Podobne artykuły