Drzewo w płomieniach

NIECZAJNA. Taki widok zobaczył jeden z rolników przy swoim polu. Nieznana sprawca polał drzewo łatwopalną substancją i podpalił je. Pożar szybko został ugaszony przez strażaków.

Komu zawiniło drzewo? Odpowiedzią może być romantyczna sekwencja wyryta na pniu, świadcząca o miłości, która już dawno zwiędła. Najprawdopodobniej jakiś Romeo z Nieczajny nie mógł znieść, gdy Julia zostawiła go dla innego a swoją irytację wyraził niszcząc dowód dawnej miłości.

Podobne artykuły