Zabrakło punktów na sygnalizację

BOGDANOWO. Mieszkańcy Bogdanowskich nowych osiedli od pewnego czasu czynią różne starania, aby w Bogdanowie zainstalowano sygnalizację świetlną przy wyjeździe z ich osiedla. Początkowo miała się ona pojawić na skrzyżowaniu drogi dojazdowej do osiedla na wysokości parkingu przed restauracją Culinaria. Jest tam już nawet przejście dla pieszych, ale na sygnalizację nie ma szans z powodu, między innymi, znacznego nachylenia drogi z Obornik do Poznania. Argumentem drogowców jest to, że – zimą przy oblodzeniu szosy uniemożliwiałoby ruszenie z miejsca pojazdów, które stanęłyby na podjeździe zatrzymane przez sygnalizację.

Kolejny wniosek, jaki wpłynął za pośrednictwem władz gminy Oborniki do Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad dotyczył ulokowania sygnalizacji na skrzyżowaniu z krajówką i ulicami Armii Poznań oraz Komunalną. Także tu nie ma na to zgody, a dyrektor rejonu, Ryszard Sikora wyjaśnia powołując się na akty prawne i obowiązujące przepisy, iż by taka sygnalizacja powstała, muszą być spełnione pewne warunki. Są one punktowane a suma tych punktów do liczby 50 nie pozwala na montaż świateł. W przypadku Bogdanowa liczba ta po badaniach wyniosła jedynie 44 punkty, dlatego sygnalizacji świetlnej nie będzie. W piśmie skierowanym do władz Obornik, do którego udało nam się jednak dotrzeć, czytamy: obserwacje w terenie wykazały, że nie ma trudności z włączeniem się do ruchu z wylotów podporządkowanych Natężenie ruchu na wylotach stanowi zaledwie 11% natężenia ruchu na drodze głównej.

Dyrektor Sikora wskazuje też winnego powtarzających się problemów z wyjazdem z osiedli: wzrost natężenia na tym skrzyżowaniu powodowany jest przez inwestycję niedrogową a budowę osiedla mieszkaniowego, którego budowa nie była; z nami uzgadniana. Ubolewamy nad tym, że obecnie próbuje się na wszystkie sposoby wymóc obowiązek wybudowania sygnalizacji świetlnej na zarządcy drogi, podczas gdy obowiązek przystosowania układu komunikacyjnego leży po stronie inwestora przedsięwzięcia.

W tej sytuacji trzeba będzie także ?ubolewać? nad takim obrotem spraw ze świadomością, iż oczekiwania na światła odłożyć trzeba do czasu zwiększenia się ruchu z osiedla na drogę główną oraz kilku ?zdarzeń drogowych?, by podniosła się liczba punktów w komputerze zarządcy drogi krajowej. Do tego byłoby dobrze, gdyby deweloper budujący osiedle, zadeklarował pokrycie kosztów sygnalizacji, na co raczej nie ma sensu liczyć.

Podobne artykuły