Tylko promenada

OBORNIKI. Pan Andrzej Siwek czyni od pewnego czasu usilne starania o to, by ulicę Nadbrzeżną przemianować na część jego taty, czyli ulicę Władysława Siwka.

Ojciec pana Andrzeja był związany z powstaniem wielopolskim i wedle opinii syna, bardzo zasłużonym obywatelem. Wśród argumentów pana Andrzeja są takie fakty, jak ten, iż Władysław Siwek działał w Grodzisku jako młodzian w Towarzystwie Gimnastycznym Sokół, za co dostał dyplom. W Grodzisku organizował też stowarzyszenie sołtysów oraz straż ludową. Związany był z powstaniem wielkopolskim. Po przeprowadzce handlował węglem i produkował w Obornikach wodę sodową. Po wybuchu wojny był represjonowany przez Niemców.

Analizując to radni doszli do wniosku, że podobny życiorys ma też co najmniej kilkadziesiąt innych a bezimiennych dziś osób związanych z Ziemią Obornicką. Tu przykładem mogą być bracia Wacław, Stanisław i Tomasz Tabat, którzy walczyli w Powstaniu Wielkopolskim, a ten ostatni walcząc za wolność tej ziemi złożył ofiarę ze swego życia.

Innym aspektem odmowy był fakt, iż zmiana nazwy ulicy to rzecz nie łatwa, bowiem wiąże się z tym, że jej mieszkańcy muszą dokonać zmian adresowych i często się z tym nie godzą. Ostatecznie radni zaproponowali, że może, że kiedyś i w innym miejscu, gdy powstanie jakaś nowa ulica zostanie nazwana imieniem Władysława Siwka.

Pan Andrzej nie zrezygnował i zaproponował, aby krakowskim targiem nazwać imieniem jego ojca choć część ulicy Nadbrzeżnej. Tu radni z komisji terenowej znów używając argumentów takich jak poprzednio, odmówili zmiany nazwy choćby kawałka ulicy Nadbrzeżnej. Jedynie Marek Lemański poszedł dalej i zaproponował: gdyby pan Andrzej Siwek przekazał wreszcie gminie kawałek swego gruntu pod nadwarciańską promenadę, o co go gmina prosi od dawna, to wówczas można by ją nazwać imieniem jego taty – promenada Władysława Siwka.

Podobne artykuły