Jest problem i jest rozwiązanie

OBORNIKI. Niedawno pisaliśmy o kłopotach z odpadami pozostałymi po naprawach czy remontach lokali mieszkalnych Firma Remondis ich nie odbiera, więc pozostaje alternatywa zawiezienia puszki po farbie, rozbitej muszli klozetowej czy paru worków poremontowych śmieci do punktu odbioru zwanego PSZOK lub do lasu, rowu czy rzeki.

Na szczęście większość wybiera PSZOK i jedzie do Suchego Lasu albo do Poznania na ul. 28 czerwca 1956r. lub Wrzesińską. Można wynająć kontener aby wrzucić doń starą umywalkę, ale to kosztuje drożej niż umywalka nowa i cała wymiana. Mieszkańcy bloków usuwają swoje śmieci, nie do końca legalnie, do sąsieków na śmieci. Pozostali takiej możliwości nie mają, co w pewien sposób różnicuje społeczeństwo. Skutek jest taki, że wiele tych odpadów ląduje w rowach i zaroślach.

Rozwiązaniem byłoby stworzenie punktu odbioru niewielkich ilości odpadów poremontowych czy niektórych odpadów problemowych. By nie tworzyć jednak istotnych kosztów, wystarczy odpowiedni kontener na terenie spółki gminnej, który owa spółka opróżniałaby co jakiś czas na koszt gminy. Tu koniecznym jest przypomnienie, że zgodnie z ustawą śmieciową odpady stanowią własność gminy a mieszkańcy płacą w związku z tym pogłówną daninę. Taki system w znacznym zakresie uchroniłby przyrodę od śmieci, które i tak trzeba wywieźć a identyfikacja osoby, która się odpadów pozbyła tą drogą, bywa najczęściej niemożliwa.

Gmina nie ponosiłaby kosztów sprzątania, gospodarka odpadami poremontowymi zostałaby uporządkowana a środowisko pozostałoby czystsze nie wspominając o zadowolonych obywatelach.

Ten pomysł poparła już jednogłośnie komisja gospodarki terenowej i bezpieczeństwa publicznego. Jeżeli władze Obornik przychylą się do tej propozycji, będzie to kolejny kroczek na drodze do uporządkowania gospodarki śmieciowej.

Podobne artykuły