Deszczowe rozterki Jacka Okpisza

OBORNIKI. Niepostrzeżenie nadszedł grudzień i warto by już przypiąć łyżwy, tymczasem nie ma gdzie się poślizgać. Dyrektor Obornickiego Centrum Sportu, Jacek Okpisz, zerkając na prognozy pogody powiedział: ? Choć jesteśmy gotowi w każdym momencie, to słysząc o nadchodzącym ociepleniu do 10 stopni zalejemy lodowisko po mikołajkach, jak się ochłodzi. Musi być odpowiednio chłodna aura, by nasze agregaty nie zużywały energii niepotrzebnie bez szansy na efekt solidnego lodu.

Obiecał też, że gdy lodowisko ruszy, będzie działało bez przerwy, tak długo jak długo pozwoli pogoda. Wyjątkiem będzie ze zrozumiałych względów wigilia. Wrogiem lodowiska jest nie tylko ciepło, ale i deszcz. Przydałby się solidny dach. Pan Jacek tylko westchnął i powiedział: najlepiej, gdy lodowisko jest w budynku, jak w Suchym Lesie. Bądźmy jednak realistami. W Obornikach takiego budynku nie ma, a z dachem bywają problemy. Chroni przed opadami, ale staje się niebezpieczny w razie silnego wiatru. To kłopot z wszystkimi tego rodzaju składanymi konstrukcjami. Na koniec dodał z uśmiechem: z deszczem to ja mam problem cały rok. Jak jest susza, to się martwię o żwirki, a jak pada to o lodowisko.

Podobne artykuły