Cięcie niskiego podatku

ROGOŹNO. Podatek rolny jest bardzo zmienny. Wylicza się go na podstawie ceny skupu zboża w danym roku. Tę cenę określa państwo a samorządowcy nie mogą jej przekroczyć, choć mają prawo ją obniżyć. W gminie Rogoźno podatek ten jest bodaj najniższy w szeroko pojętej okolicy i dla przykładu, podczas, gdy rok temu w Wągrowcu wynosił on 63 złote (w tym 58), to w Rogoźnie zaledwie 29 złotych.

Planując podatki na rok przyszły, burmistrz Roman Szuberski zaproponował, aby podatek (cenę kwintala żyta) podnieść z owych 29 złotych do wysokości 32 złotych. W imieniu opozycji radny Krzysztof Nikodem zaoponował pozostawienie ceny na dawnym poziomie argumentując to faktem, iż – to był dla rolnictwa zły rok, więc nie ma zgody na wzrost podatku. Tymczasem ?dobrego roku dla rolnictwa? jeszcze w tym ćwierćwieczu nie było, a gmina bez podatków nie może się rozwijać.

Roman Szuberski przyznał, że podniesienie ceny zboża początkowo zaproponował nawet do kwoty 35 zł – Ale Izba Rolnicza była przeciw, a ich argumenty przekonały mnie do ustalenia ceny na poziomie 32. Radny koalicji Sebastian Kupidura poparł burmistrza: bo za te pieniądze wybuduje się drogi. Ta obniżka to wartość 80 tysięcy mniej w budżecie na inwestycje. Te 32 to i tak niewiele i proponuję to przyjąć. Burmistrz Renata Tomaszewska postraszyła oponentów słowami: jak nie będzie podwyżki, to trzeba będzie zrezygnować z hali sportowo widowiskowej, bo na wszystko nie wystarczy. Jedna złotówka to w dużym przybliżeniu około 20 tysięcy wpływu do budżetu gminy.

Argument trafił do opozycji i radny Nikodem zaproponował kompromisowo ustalić podatek na 30 złotych. Padła też propozycja Zbigniewa Chudzickiego, by głosować tajnie. Radni koalicji były najwyraźniej rozdarci pomiędzy podwyżką dyktowaną przez rozum a obniżką dyktowaną przez serce chcące ulżyć rolnikom. Zdaniem Sebastiana Kupidury: tajne głosowanie pozwoliłoby im się ukryć. Ostatecznie po naradzie, radni ustalili 10 głosami koalicji by stawkę ceny skupu zboża podnieść do 32 złotych. To więcej niż rok temu, ale nadal najmniej w całym rejonie.

Co prawda sołtys Kazipola twierdził, że koledzy z gminy stracili w tym roku przez suszę, ale Renata Tomaszewska zauważyła – skąd więc tak wysokie stawki w innych gminach, skoro tam też była ta sama susza?

Podobne artykuły