Wjechała w słup, bo nie chciała przejechać dzieci

ROGOŹNO. Mieszkanka we wtorek około godz. 18.45 prowadziła samochód marki Fiat Seicento, jadąc ulica Piłsudskiego. Nagle przed jej maską pojawiła się grupka dziec, przebiegająca przez ulice. Kobieta odruchowo skręciła kierownicą. Samochód o włos ominął maluchy i uderzył w przydrożny słup elektryczny. Słup przechylił się nad jezdnię.

Policję i straż pożarną poinformowali przechodnie. Już około godz. 19 grupka strażaków otoczyła kobietę. Udało jej się wydostać z pojazdu jednak była w szoku i pobijana. Rogozińscy strażacy założyli na jej szyję kołnierz i zapewnili wsparci psychiczne do momentu przyjazdu karetki.

Fiat został całkowicie zniszczony. Słup zabezpieczono do momentu przyjazdu monterów. Straty oblicza się na około 10 tys. zł. Policja nie chciała poinformować, czy znalazła dzieci, które były przyczyną wypadku.

Podobne artykuły