W tym roku 11 Listopada muzycznie

OBORNIKI. Kolejne obchody Narodowego Święta Niepodległości odbyły się, tak jak poprzednie, w całkiem znośnej aurze, co mogło mieć prócz patriotyzmu, także duże znaczenie dla godnej podziwu frekwencji.

Obchody tego szczególnego dnia zaczęły się od przedpołudniowego Biegu Niepodległości.

Wieczorem odbyła się w Farze Msza święta za Ojczyznę, po której oborniczanie zgromadzili się na Rynku, by sformować biało-czerwony korowód. Ruszył on przy dźwiękach Obornickiej Orkiestry Dętej pod batutą Krzysztofa Warguły i w towarzystwie pocztów sztandarowych oraz szkolnej młodzieży. Przodem jechali jeźdźcy w mundurach powstańczych na dziarskich koniach przygotowanych przez fundację Leśny Duszek Karola Bzdręgi. Maszerując w górę ulicy Piłsudskiego manifestanci zatrzymali się dwukrotnie. Po raz pierwszy, aby wysłuchać wzruszającej i interpretacji utworu ?Pąki białych róż? w wykonaniu a cappella przez Dajanę Runowską z akompaniamentem Mariusza Kozłowskiego. Po raz drugi przystanęli przy gmachu Urzędu Miejskiego, na którym dzięki inicjatywie obornickich kibiców Lecha zawisła ogromna flaga powstańcza i rozbłysły race płonąc przez czas wykonania przez Mariusza Kozłowskiego pieśni powstańców ?Marsylianka Wielkopolska?. Gdy zgasły race i przebrzmiały ostatnie dźwięki muzyki wszyscy ruszyli tradycyjnie pod obelisk Ignacego Jana Paderewskiego.

Tam słowo okolicznościowe wygłosił Krzysztof Sroka, a gdy Antonina (Tosia) Szanecka pięknie odegrała Poloneza Ogińskiego ?Pożegnanie Ojczyzny?, poprosił do mikrofonu burmistrza Obornik.

Tomasz Szrama powiedział w krótkim wystąpieniu wiele zapadających w pamięć słów o wolności: niepodległość to znaczy wolność! Wolność, o której zdarza nam się zapominać: w porannym pośpiechu, w pracy, podczas spotkań, obiadu, odrabiania lekcji z dziećmi? Zapominamy, że jesteśmy wolni! Bezpieczni! Dziś nie drżymy o los naszych bliskich, nie dziękujemy za przespaną noc, za poranek bez strachu, za to, że mamy swoją Ojczyznę, wolną i suwerenną. Niepodległą. Obserwując jednocześnie niełatwą sytuację na świecie, uwikłanym w liczne konflikty zbrojne, należy cały czas pamiętać, że wolność nigdy nie jest dana raz na zawsze, że cały czas trzeba ją pielęgnować i dbać o to, aby ją utrzymać. Tylko ona umożliwia społeczeństwu swobodny i nieskrępowany rozwój.

Ku licznie przybyłej młodzieży popłynęły ważkie słowa: zdobywajcie wiedzę i wykształcenie, aby być mądrym i świadomym społeczeństwem. Bo tylko takie może poprowadzić naszą Ojczyznę do lepszej przyszłości.

Odwołując się do myśli Witolda Gombrowicza zawartej w ?Trans-Atlantyku? przypomniał, że: dla Polaków ?patriotyzm? jest to zdolność do ?stwarzania ojczyzny? niezależnie od miejsca na świecie i historycznych losów. Nieważne zatem, jak potoczy się wasze życie, w jakim miejscu na świecie przyjdzie wam mieszkać, musicie pamiętać, że jesteście Polakami i tak, jak dla Cycerona przed wiekami, tak i dla was we współczesnym świecie ?Żadne miejsce nie powinno być milsze od ojczyzny?.

Na koniec zaapelował do wszystkich zebranych: – Nie wyrzekajmy się Polski, bądźmy jej wierni w codziennych postawach i wyborach! Pamiętajmy: – ?Ojczyzna to wielki, zbiorowy obowiązek!?

Przemawiający po raz pierwszy w Obornikach jako poseł na Sejm RP Krzysztof Paszyk, powiedział między innymi: 11 listopad Anno Domini 2015 to kolejny dla nas egzamin. Egzamin z pamięci o tych wielu pokoleniach, którym zawdzięczamy dzisiaj wolność i demokratyczną Polskę. Jest i drugi egzamin, który zdajemy dzisiaj, egzamin z naszego wkładu w budowanie tej dzisiejszej Polski. I to w wymiarze ogólnym, jak i naszym lokalnym, małej ojczyzny, Obornik. Parząc jak tu państwa wielu, wiem że tak pierwszy egzamin jak i ten drugi zdaliśmy i to napawa dumą.

Zrobiło się majestatycznie i wzniośle. Przy fortepianie zasiadł Maciej Markiewicz w nienagannie skrojonym wieczorowym garniturze z białym torsem i takąż muszką oraz czerwonych adidasach, i zagrał wspaniałą etiudę a-moll ?Rewolucyjną? Fryderyka Szopena, nieco ją jednak parafrazując. Zaraz potem przeszedł w skoczne boogie – woogie, co przyjęto nie małym zaskoczeniem. Gdy zapłonęła dziesiątkami rac wielka biało czerwona flaga, maestro Markiewicz zagrał ku jeszcze zaskoczeniu, Marsz Turecki W.A. Mozarta i dalibóg trudno odgadnąć, jaka myśl przyświecała artyście w takim właśnie doborze repertuaru podczas manifestacji patriotycznej na część odzyskania niepodległości. Bynajmniej w świetnie pomyślanym scenariuszu autorstwa Justyny Galas oraz Krzysztofów Sroki i Nowackiego, tego nie było.

Były za to czerwone race i salwa honorowa wykonana z precyzją godną snajpera przez rezerwistów LOK, dowodzonych przez Mariusza Roguszkę.

Gdy przedstawiciele organizacji politycznych, społecznych, klubów i szkół złożyli kwiaty pod obeliskiem patrioty, nieopodal stanęła młodzież, by wziąć udział w kolejnej edycji konkursu, którego inicjatorem jest burmistrz Szrama, a przedstawiającym alegorię słowa ?patriotyzm?.

Nie znamy jeszcze oceny komisji, ale gdyby ktoś chciał zapytać o zwycięzcę naszą redakcję, to odpowiemy krótko: Szkoła w Maniewie oraz Gimnazjum nr 3 z Obornik.

Manifestacja dobiegła końca, ale nie wieczorne spotkanie Oborniczan, których organizatorzy Święta Niepodległości zaprosili na pyszną żołnierską grochówkę z wojskowego kotła. Była to okazja do rozmów, refleksji i spotkań. Jeżeli koś nie mógł tego wieczoru wziąć udziału w manifestacji, może obejrzeć jej fragmenty na naszej stronie www.oborniki.com.pl.

Podobne artykuły